Pomimo mocnego deszczu i małego opóźnienia wczoraj spod Politechniki wymaszerował Pochód Juwenaliowy. Wśród studentów nie zabrakło świętego Mikołaja, Power Rangers czy Muppetów.
13 maja pogoda zdecydowanie nie sprzyjała. Jednak mimo deszczu i 25-cio minutowego opóźnienia Pochód Juwenaliowy przebiegał w atmosferze humoru, śmiechu i zabawy.
Spod Politechniki Wrocławskiej na Pola Marsowe maszerowali między innymi: John Rambo, czterej pancerni, para królewska, Tofik z kabaretu "Ani mru mru", pszczółki i wiele wiele innych bajkowych postaci.
Wszyscy szli pod parasolami, starając się uciec przed deszczem. Brać studencka jednak z cukru nie jest, więc dzielnie dotarła na Pola Marsowe, gdzie wczoraj odbywały się koncerty T.Love, Habakuk, Paprika Korps, HOPE, Bethel. Młodzież bawiła się świetnie.
- Pogoda była beznadziejna błoto deszcz i chłód, ale to i tak nie przeszkadzało "frickom" w lataniu w japonkach po błocie - mówiła obecna na Polach Kamila, studentka dziennikarstwa.
Na Stadionie Olimpijskim prezydent Rafał Dutkiewicz przekazał studentom klucze do miasta. - Wrocław jest wasz. Wszystkiego najlepszego - powiedział.
Dzisiaj kolejny deszczowy dzień na Polach Marsowych, a grają: Rei Ceballo y Calle Sol, Afro Carnaval, Kapela Ze Wsi Warszawa, Beltaine, Carrantuohill, Balkan Sevdah
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze