Przy wstrzymującym się PiS-ie i głosujących "przeciw" radnych prezydenckich wniosek Platformy Obywatelskiej o powołanie specjalnej komisji, która miałby zająć się badaniem przebiegu budowy stadionu na Euro oraz działalnością miejskiej spółki Wrocław 2012 został odrzucony.
- Czy wszystko jest idealnie? Nie, nie wszystko idzie idealnie. Czy napotykamy na trudności? Tak, napotykamy na ogromne trudności. Czy je rozwiązujemy? Tak, rozwiązujemy je i dotrzymujemy słowa: na koniec kwietnia stadion będzie gotowy - mówił na zakończenie dość spokojnej nadzwyczajnej sesji Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.
Dlaczego potrzebne było to zapewnienie? Bo Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia odpowiedzialny m.in. za budowę stadionu, musiał zgodnie z prawdą odpowiedzieć na pytanie rajców, że nie wie, ile będzie ostatecznie kosztowała budowa stadionu. Nie wie ile, ani czy w ogóle Max Boegl zapłaci kary za to, że prace nie skończyły się zgodnie z umową, bowiem:
- Termin upłynął 20 października, ale dostaliśmy cały segregator powodów, dla których nie mógł być dotrzymany, od pogody do wód podziemnych i teraz analizujemy wszystkie te powody - tłumaczył Janicki.
Po co PO chciało tej sesji? By zadać pytanie o ostateczny koszt stadionu (699 mln zł netto - nie licząc wciąż nierozstrzygniętych ostatecznie dodatkowych kosztów Maxa Boegla poniesionych przez zmiany projektu w trakcie budowy na życzenie miasta albo UEFA). By zapytać, kiedy stadion będzie gotowy (na koniec kwietnia), kiedy będzie ostateczne pozwolenie na użytkowanie (w połowie kwietnia), ale także dlatego nie zabezpieczono interesów podwykonawców, którzy strajkują i zeszli z budowy (zdaniem Janickiego to wina złego prawa).
Co nowego dowiedziała się opinia publiczna na tej sesji? Jedynie tego, że oświetlenie, które pozwoli, że stadion będzie wyglądał jak "chiński lampion" będzie gotowe w maju. Czyli po ostatecznym zakończeniu budowy stadionu. Oraz, że "dla UEFA" nie ma tematu pt. "nie będzie Euro we Wrocławiu".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze