Reklama

Rewolucja rowerowa już się rozpoczęła. Pas dla nich na Kazimierza już działa

11/04/2011 00:00

Kiedy w ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że jeszcze w kwietniu kosztem samochodów swój pas ul. na Kazimierza Wielkiego dostaną rowery część z was nie mogła uwierzyć. On już działa i jest dowodem na to, że rewolucja rowerowa już się rozpoczęła – podobnie jak przetargi na trasę na Ruskiej, która pozwoli przejechać jednośladom na wprost przez skrzyżowanie z Kazimierza czy trasę od Nasypowej do Podwala na Świdnickiej.

- Najważniejszą rzeczą jest wpuszczenie w końcu rowerzystów na ul. Kazimierza Wielkiego, do tej pory arterię samochodową. Ma to być pierwszy odcinek tzw. magistrali rowerowej wschód – zachód – cieszył się w ubiegłym tygodniu Daniel Chojnacki, oficer rowerowy.

Rowerzyści mają już swój pas na południowej jezdni od Krupniczej do Świdnickiej (możecie to zobaczyć na filmie Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej – poniżej). To na razie niewielka zmiana, bo ułatwi podróż rowerem tylko w jedną stronę, ale to zmiana najważniejsza, bo najtrudniej było ją wywalczyć. Od tej pory ma być tylko łatwiej.





Kolejne ułatwienie to ścieżka rowerowa na Ruskiej, która pojawi się na wysokości pasażu Niepolda i pozwoli jednośladom przejechać na wprost przez skrzyżowanie z Kazimierza Wielkiego. Ścieżką rowerzyści dojadą do pl. Solnego.

W drugą stronę jednoślady mają jechać Św. Mikołaja – ale tu przez skrzyżowanie z Kazimierza Wielkiego rowerzyści będą mogli legalnie przejechać dopiero w przyszłym roku.

I chociaż być może będą się z nas śmiali, że jeździ się u nas rowerem po szynach, bo na Ruskiej od Kazimierza Wielk. do pl. Solnego trasa rowerowa jest poprowadzona dokładnie na starych szynach tramwajowych, to jednak my się cieszymy z dodatkowego fragmentu jezdni wykrojonego autom.



Rowerzystów, którzy do Starego Miasta dojeżdżają z południa, ul. Powstańców Śląskich najbardziej ucieszy powstanie trasy rowerowej na ul. Świdnickiej między Nasypową a fosą. Jednoślady będą miały specjalny pas na jezdni – będą zjeżdżać na niego przed ul. Bogusławskiego. Aż do Piłsudskiego będzie on wydzielony, od Piłsudskiego do Podwala na jezdni będą wymalowane symbole rowerów.
Analogiczny pas będzie także w stronę od centrum.
Na obie te trasy jest już przetarg – Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta już poszukuje wykonawców robót.



- Zarówno stworzenie kontrapasów na Ruskiej, Odrzańskiej i Św. Mikołaja jak i pasu dla rowerów na Kazimierza Wielkiego to bardzo pozytywne zmiany w przestrzeni miejskiej; nie tylko dla rowerzystów, choć to oni są największymi beneficjentami. To bezprecedensowy akt odzyskiwania przestrzeni miejskiej - odbieranie zawłaszczonej przez motoryzację cennej wrocławskiej starówki i zwrot jej ludziom – komentuje Radek Lesisz z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej. - Dla rowerzystów jest to wreszcie namacalny dowód na realizację przez władze Polityki Transportowej miasta, uchwalonej w 1999 roku. Jest to też jedno z najbardziej spektakularnych (i wyczekiwanych) osiągnięć Sekcji Rowerowej. Obserwując nastroje w mediach wokół tematu demontażu hegemonii aut w centrum należy wyrazić tu duże uznanie dla odwagi władz miejskich: wytyczenie pasu na trasie W-Z odbieramy jako pozytywny symbol i znak zapowiadający rowerowe przyspieszenie Wrocławia – dodaje.



To chyba pierwszy przykład we Wrocławiu, gdzie zabrano pas samochodom (przed rozpoczęciem budowy przejścia miały tu trzeci pas tzw. prawoskręt) a dano go rowerom. Takie rozwiązanie zapowiadał w wywiadzie dla nas Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, choć nie aż tak szybko:

- To wprawdzie nie jest wielki odcinek, ale symboliczny bo w centrum. Myślę, że mógłby to być znaczący sygnał dla rowerzystów, że ta forma komunikacji ma zdecydowany priorytet – mówił nam Rafał Dutkiewicz.



Tym razem Wrocławska Inicjatywa Rowerowa, o którym prezydent Wrocławia nie boi się publicznie wypowiadać skrajnie negatywnie, mówi tym samym głosem co Rafał Dutkiewicz.

- Pisząc o odbieraniu przestrzeni w centrum samochodom, warto podkreślać, że skala degradacja, jakiej doznało centrum Wrocławia na skutek hegemonii paradygmatu miasta dla samochodów, wymaga pracy pokoleń. Epizod fascynacji samochodami ma krótką (bo nawet nie stuletnią) historię w dziejach miasta, lecz spowodował zmiany porównywalne tylko z tragicznymi konfliktami zbrojnymi. Leczenie ran i szpetoty potrwa długo, choć wielu chciałby za wszelką cenę zachowanie obecnego status quo – mówi Radek Lesisz. - Dzięki wspomnianym udogodnieniom dla rowerów centrum staje się także bardziej przyjazne dla mieszkańców: więcej jest wolnej przestrzeni, mniej hałasu i smrodu, a rowery: najmniej inwazyjny środek transportu, mają większą swobodę ruchów. Rower staje się dzięki temu realnie konkurencyjny wobec samochodów, które tak długo utrzymywały monopol na mobilność, aż w końcu padły w końcu ofiarą własnej popularności i zachłanności. Wyrzucając auta z centrum warto równocześnie uatrakcyjniać ofertę komunikacji zbiorowej; inaczej działanie takie może się finalnie obrócić przeciwko jej autorom, pomimo najlepszych chęci i poklasku rowerzystów – dodaje.



Zobacz film Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej z przejazdu pasem jezdni na Kazimierza Wielkiego odebranego samochodom.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości