Dziś pierwszy dzień szkoły, rodzice wyprawili już swoje dzieci, tłumacząc im, że nauka to podstawa. Dorośli także sami zaczynają rozumieć, że ciągle się dokształcając mają szansę na silną pozycję na rynku pracy. Dlatego wybierają podyplomówki.
Z roku na rok wzrasta zainteresowanie studiami podyplomowymi. I coraz częściej z początkiem września, rozglądając się za wyprawką dla dzieci, rodzice szukają dla siebie odpowiedniej podyplomówki. Różnorodność kierunków pozwala na niemal indywidualne dobranie takiego, który najlepiej odpowiada naszym potrzebom.
– W Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu proponujemy kilkadziesiąt kierunków studiów podyplomowych z różnych dziedzin – od Public Relations i Nowoczesnego Marketingu, przez Wycenę Nieruchomości lub Bankowość, aż po Logistykę w Biznesie. Z pewnością każdy, kto chce rozwijać swoje kwalifikacje, znajdzie coś dla siebie – mówi Joanna Macalik, rzecznik prasowy uczelni.
Studia podyplomowe, podobnie jak szkolna wyprawka, nie są tanie. Jednak to nie cena powinna być głównym kryterium, ale jakość studiów. Porównujmy więc oferty, dowiedzmy się, kto prowadzi zajęcia (najlepiej, gdy są to praktycy w danej dziedzinie), jakie dodatkowe korzyści – certyfikaty czy materiały dydaktyczne - proponuje uczelnia. Jeżeli chcemy zapłacić mniej, spróbujmy poszukać studiów dofinansowywanych ze środków Unii Europejskiej. Dzięki funduszom z UE za wybrane kierunki osoby spełniające pewne kryteria zapłacą tylko 20% ceny katalogowej. W Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu ruszy w roku akademickim 2010/11 aż 17 takich kierunków.
W ubiegłym roku akademickim w Polsce na studia podyplomowe uczęszczało prawie 170 tysięcy słuchaczy. Tak duże zainteresowanie świadczy o tym, że warto. Rzeczywiście – statystyki potwierdzają, że „podyplomówka” zwiększa szansę na większe zarobki i wyższe stanowisko. Osoby, które skończyły studia podyplomowe, deklarują też większe zadowolenie z wykonywanej pracy i dużą satysfakcję ze zdobytej wiedzy i umiejętności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze