Kilkanaście dni temu urzędnicy pochwalili się, że miasto na pewno otrzyma dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki na przebudowę basenu przy ul. Wejherowskiej. W magistracie przekonywali, że pokryje ono 50 proc. kosztów modernizacji obiektu. Okazuje się jednak, że ostateczna decyzja o wsparciu finansowym tej inwestycji w ministerstwie wcale jeszcze nie zapadła. - Dopiero wprowadzenie do planu rocznego oznacza promesę rozpoczęcia dofinansowania - tłumaczą w MSiT. A do tego jeszcze daleka droga.
Przypomnijmy, miesiąc temu donosiliśmy, że magistrat zrezygnował z budowy nowego basenu na terenie wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego, na którym miały być rozgrywane zawody w ramach Igrzysk Sportów Nieolimpijskich.
Zamiast tego zdecydowano, że przebudowany zostanie obiekt przy ul. Wejherowskiej - jedna z jego niecek zostanie zadaszona, powstaną przy niej trybuny na 600 osób i będzie działać cały rok. Już wtedy urzędnicy mówili, że najprawdopodobniej finansowego wsparcia przy tej inwestycji udzieli miastu Ministerstwo Sportu i Turystyki.
A pod koniec sierpnia przedstawiciele magistratu poinformowali, że modernizacja i przebudowa basenu przy ul. Wejherowskiej została wpisana do wykazu zadań inwestycyjnych ujętych w programie inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu.
- To znaczy, że już na pewno miasto Wrocław otrzyma dofinansowanie do remontu obiektu - zapewniali urzędnicy.
Cała inwestycja opiewa na 35,5 mln złotych, a ministerstwo ma przekazać połowę niezbędnej na modernizację kwoty. Okazuje się jednak, że rządowe dofinansowanie wcale nie jest zagwarantowane na 100 procent, jak zapewniają przedstawiciele magistratu.
W Ministerstwie Sportu i Turystyki potwierdzają, że przebudowa basenu została zakwalifikowana do programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu, czyli znalazła się w planie wieloletnim. Przedstawiciele MSiT tłumaczą jednak, że to nie jest równoznaczne z decyzją o przyznaniu dofinansowania.
- Zestawienie zadań wprowadzonych do planu wieloletniego stanowi bazę do konstruowania planu rocznego. Dopiero wprowadzenie do planu rocznego oznacza promesę rozpoczęcia dofinansowania zadania ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w danym roku kalendarzowym - wyjaśnia Katarzyna Kochaniak, rzecznik prasowa Ministerstwa Sportu i Turystyki.
W ministerstwie tłumaczą, że zgodnie z zasadami udzielania dotacji na inwestycje sportowe, dofinansowaniem mogą zostać objęte jedynie przedsięwzięcia przygotowane do realizacji pod względem prawnym i finansowym, a wysokość możliwego dofinansowania nie może przekroczyć 50 proc. kosztów inwestycji.
Aby wniosek o dofinansowanie w ogóle został rozpatrzony przez komisję, która decyduje, które projekty znajdą się w planie rocznym, inwestor musi do 31 marca danego roku złożyć w ministerstwie szereg dokumentów, w tym m.in. pozwolenie na budowę, szczegółowy kosztorys i wnioskowaną kwotę dofinansowania czy kopię porozumień lub umów zawartych na co najmniej 20 lat pomiędzy wnioskodawcą a polskimi związkami sportowymi, które rekomendują realizację inwestycji.
Wygląda więc na to, że obecnie nie jest na razie pewne ani samo dofinansowanie inwestycji, ani jego ewentualna wysokość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze