Reklama

Sąd wydał decyzję w sprawie upadłości Ganta. Deweloper zawrze układ z wierzycielami

02/01/2014 00:00

W czwartek w końcu poznaliśmy decyzję w sprawie upadłości firmy Gant Development - sąd ogłosił upadłość układową spółki, co oznacza, że deweloper nadal będzie funkcjonować, a część generowanych przez firmę zysków będzie przeznaczanych na spłatę zadłużenia, sięgającego 300 mln złotych.

Przypomnijmy, na początku października do wrocławskiego sądu wpłynął wniosek o upadłość likwidacyjną spółki Gant Development.


 


Najpierw z takim wnioskiem zgłosiło się trzech wierzycieli. W odpowiedzi na to Gant sam złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości, ale z możliwością zawarcia układu -  w ten sposób firma dalej mogłaby prowadzić działalność.


 


Potem wniosek o likwidację spółki złożyło trzech kolejnych wierzycieli. Wszystkie sześć wniosków o upadłość likwidacyjną zostało połączonych w jeden, a sąd wyznaczył tymczasowego nadzorcę, który zabezpieczył majątek spółki i przygotował raport o stanie finansowym firmy.

Reklama

 


Wnioski pierwotnie miały zostać rozpatrzone podczas rozprawy 30 października, ale rozstrzygnięcie odroczono najpierw do 18 listopada, potem do 11 grudnia.


 


Na początku grudnia wpłynął jednak kolejny wniosek o upadłość likwidacyjną spółki i sąd po raz trzeci odroczył rozpoznanie sprawy, tym razem do 20 grudnia. Jednak wtedy znów nie poznaliśmy decyzji sądu, pojawił się za to następny wniosek o upadłość likwidacyjną. Sąd zdecydował, że swoją decyzję ogłosi 2 stycznia.


 


Tak też się stało - w czwartek sąd gospodarczy ogłosił upadłość układową spółki. Dzięki temu deweloper nadal będzie mógł funkcjonować, a długi firmy (sięgające 300 mln zł) mają być sukcesywnie spłacane z wypracowywanych przez spółkę zysków. Część zadłużenia, zgodnie z propozycją Ganta, ma zostać zamieniona na akcje spółki.

Reklama

 


Jeśli układ nie będzie realizowany, sąd zmieni swoją decyzją i ogłosi upadłość likwidacyjną.


 

 


Eksperów rynku nieruchomości sytuacja, w jakiej znalazł się Gant Development, dziwi.


 


- Samo nasuwa się pytanie, w jaki sposób mogło dojść do sytuacji polegającej na tym, że na wyraźnie odzyskującym oddech pierwotnym rynku mieszkaniowym, w środowisku coraz to lepiej prosperujących większych firm deweloperskich, jedna z bardziej rozpoznawalnych i renomowanych spółek staje wprost na krawędzi bankructwa? Trudno to wyjaśnić inaczej, jak tylko wskazując na zasadę wyjątku potwierdzającego regułę - analizują znawcy rynku.

Reklama

 


Tłumaczą , że jeżeli faktycznie dojdzie do bankructwa dewelopera jeszcze nie tak dawno aspirującego do miana branżowego lidera, w jakimś stopniu ucierpi cała krajowa "deweloperka".


 


- Przede wszystkim może pojawić się przynajmniej okresowa awersja inwestorów do obejmowania obligacji korporacyjnych firm deweloperskich, ale w dalszej kolejności także siostrzanej budowlanki, a być może jeszcze innych branż. Spowoduje to więc prawdopodobnie pewne perturbacje w pozyskiwaniu kapitału poprzez emisję obligacji także przez wiarygodne finansowo podmioty gospodarcze - prognozuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Reklama

 


Dodajmy, że w połowie października sąd podjął decyzję o upadłości innego wrocławskiego dewelopera - firmy AS-BAU.


 


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości