Reklama

Śródmieście odpadło z pucharów

13/10/2010 00:00

W szóstym tygodniu ligowych zmagań Spartan Cup rozegrano wiele ciekawych spotkań, były niespodzianki zarówno w lidze jak i w pucharze, nie zabrakło też emocji i walki na boisku.

W poniedziałek 4 października rozgrywała swoje pojedynki Grupa A, walczące o pierwszą piątkę aridotacje.pl podejmowały Millennium FC. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem faworytów 5-1.

W kolejnym spotkaniu Huby pewnie pokonały Volvo 5-0, a FC San Marino wygrało ze Spartą 4-1. Piłkarze San Marino to kolejna drużyna, która ma realne szanse na awans do finałowej piątki.

Piłkarze GKT Wrocław pewnie wygrali z Pauczą FC 4-0, zapewniając sobie praktycznie awans do grupy mistrzowskiej obok Kruczków oraz zespołu FC Huby.

W ostatnim poniedziałkowym meczu lider grupy A Kruczki-zmieniaj.pl podejmowały mistrza pierwszej edycji - Sępolno. Rozpędzona drużyna Kruczków pewnie wygrała 4-0, podtrzymując tym samym czyste konto bramkowe oraz powiększając rekord ligi bez straty gola do 240 minut.

W środę 6 października swoje pierwsze punkty w lidze zdobyła Sparta, po zaciętym i wyrównanym meczu piłkarze Sparty zremisowali z Volvo 2-2.
W grupie B pierwsze zwycięstwo odnotowali studenci Arcany, którzy wygrali z Anarchią 3-1. Do zwycięstwa swój zespół poprowadził kapitan Arcany Artur Miłota, który zdobył 2 bramki.



W meczu na szczycie Bumerang grał z UWr Matematyką. Mecz stał na wysokim poziomie i zakończył się zwycięstwem studentów matematyki, którzy wygrali 2-0. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Marcin Rosołek, który zagrał bardzo dobre zawody i dwunastoma trafieniami na koncie przewodzi w klasyfikacji strzelców. W dwóch ostatnich meczach Fidasz wysoko przegrał z Cegielnią.

Bardzo ciekawe spotkanie rozegrano w grupie A. Lider podejmował wicelidera, czyli Kruczki grały z FC Hubami. Od początku meczu było widać, że piłkarze Hub wcale nie mają zamiaru się bronić, wręcz przeciwnie to oni ruszyli z animuszem do ataku, raz po raz zagrażając bramce Kruczków. Po okresie bardzo dobrej gry obu zespołów bramkę jako pierwsi strzelili zawodnicy Hub, a zdobywcą pierwszej bramki był Adrian Pawlak (Huby), który przerwał świetną passe lidera bez straty gola. W drugiej połowie po błędzie obrońcy FC Huby wyrównanie dla swojego zespołu zdobył Mateusz Gądek i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.

Reklama

Bardzo dobre spotkanie zagrały oba zespoły, ale na wyróżnienie zasługuje bramkarz Hub Krzysztof Konecki, który kilkakrotnie uchronił swój zespół przed utratą gola,  popisując się kapitalnymi interwencjami.

W minionym tygodniu nie obyło się bez niespodzianek w rozgrywkach pucharowych. Faworyzowana Paucza FC zremisowała w podstawowym czasie gry z Millennium FC 2-2. Piłkarze Pauczy prowadzili praktycznie przez całe spotkanie, jednak chwila dekoncentracji spowodowała, że Millennium doprowadziło do remisu. W rzutach karnych lepsi okazali się piłkarze Millennium, którzy wygrali 4-3.


W drugim pucharowym meczu Bumerang bardzo chciał zrewanżować się Śródmieściu za ostatnie porażki w lidze. Rewanż w pełni się powiódł, ponieważ piłkarze Bumerangu wygrali 3-1. Wynik należy uznać za sporą niespodziankę. Zespół Bumerangu przystąpił do tego meczu bez ławki rezerwowej, przetrzebiona kontuzjami drużyna zagrała bardzo ambitnie i odważnie co pozwoliło odnieść zwycięstwo.


Piotr Kolisko, Spartan Cup

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości