Śląsk po dramatycznym meczu zremisował z Lechią w Gdańsku 1:1. Wrocławianie od 14 minuty musieli grać w dziesiątkę, bo czerwoną kartką został upomniany Tadeusz Socha. - Ta bitwa nie dała nikomu satysfakcji - podsumował spotkanie trener Orest Lenczyk
Orest Lenczyk (trener Śląska Wrocław): Mecz dwóch zaprzyjaźnionych klubów dostarczył dużo emocji. Jako trener Śląska ubolewam, że w 15 minucie skończył się u nas wielki optymizm. Mam ogromny szacunek do zawodników, bo walczyli do końca. Gdy zdobyliśmy bramkę, wydawało się, że jesteśmy w stanie wygrać. Z drugiej strony dawał o sobie coraz bardziej brak sił u kilku zawodników, którzy mieli wkład w grę ofensywną. Piłkarze Lechii stwarzali sytuacje, po których nasza bramka była zagrożona. Chcę podkreślić wspaniałą grę Mariana Kelemena, on i koledzy zasłużyli, żeby nie przegrać, choć można było też wygrać. Potem pomagaliśmy szczęściu, a na koniec sędzia gwizdnął i skończył bitwę, która nikomu nie dała satysfakcji. W wywiadzie przed meczem powiedziałem, że możemy być mistrzami Polski. Obejrzę teraz na spokojnie mecz i zobaczę, jak padały bramki. Podobno są wątpliwości, czy prawidłowo. Racja miała moja mama, która mówiła, że gdybym się lepiej uczył, to nie byłbym trenerem i więcej zależałoby ode mnie, a nie od tego pana, który jest na boisku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze