Nowy sezon Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami, a przed Śląskiem Wrocław już za kilka dni ważny mecz w europejskich pucharach. Trener Orest Lenczyk pośle w bój drużynę nieco odmienioną niż ta, która sięgnęła po wicemistrzostwo Polski. I wszystko wskazuje na to, że doświadczony szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji ekipę jeszcze mocniejszą.
W wakacje Śląsk wzmacniał się mądrze. Niewiele brakowało, by transfery do Wrocławia były tylko ruchami palcem po wodzie. Bo długo nie było jasne, ile dodatkowych pieniędzy na nowych piłkarzy wyłoży właściciel klubu, Zygmunt Solorz. A od jego decyzji zależała też hojność gminy Wrocław, do której Śląsk też należy. Okazało się, że magnat medialny - choć zajęty wielomiliardową transakcją kupna sieci Plus GSM - znalazł w kieszeni trochę zaskórniaków na swój piłkarski zespół. To ok. 3-4 mln zł. Za te środki udało się sprowadzić do Wrocławia niezłych piłkarzy. I jest możliwe, że tegoroczne letnie okienko transferowe będzie jeszcze lepsze od tego z wakacji 2010 r., gdy Śląsk wzmocnił Przemysław Kaźmierczak, Waldemar Sobota i Łukasz Gikiewicz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze