Reklama

Wiceprezydent Adamski: Wszyscy wrocławianie muszą zadbać o porządek na Euro

16/12/2011 00:00

Mistrzostwa Europy czystości to zawody drużynowe – razem możemy je wygrać. Tak gmina Wrocław promuje uporządkowanie miasta na czas trwania Euro w czerwcu przyszłego roku.

Na turniej w przyszłym roku oprócz piłkarzy i kibiców przyjedzie też setki dziennikarzy i przedstawicieli mediów. To w jaki sposób będą postrzegać miasto będzie kształtowało wizerunek stolicy Dolnego Śląska zagranicą. Dlatego miastu bardzo zależy, aby o czystość Wrocławia oprócz służb miejskich zadbali także sami mieszkańcy.



– Poziom czystości naszej metropolii nie zawsze jest zależny od pieniędzy, jakie wydamy na porządkowanie. Tak naprawdę dbanie o nie zaśmiecanie zależy też od każdego z nas, inaczej na usuwanie nieczystości potrzebowalibyśmy olbrzymich kwot – zauważa wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski.




O porządek w mieście dbają cztery miejskie spółki. To Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, Zarząd Zieleni Miejskiej, Zarząd Zasobu Komunalnego i Wrocławskie Mieszkania. Wszystkie instytucje są już przygotowane do akcji wyczyszczenia miasta na czerwcowe Euro. Na porządki będą jednak miały tyle samo pieniędzy, ile w roku poprzednim znalazło się na to w budżecie. Łącznie to około 80 mln zł.



Poszczególne spółki będą odpowiednio dbały o porządek na ulicach, przystankach, chodnikach, miejscach parkingowych, skwerach, zieleńcach, podwórkach i częściach wspólnych kamienic należących w całości do gminy Wrocław.



Władze miasta na Euro planują też okazjonalne udekorowanie miasta. Szczegóły mamy poznać w najbliższym czasie. Tymczasem służby miejskie zmagają się z usuwaniem dzikich wysypisk. Tylko w tym roku na ten cel wydano 255 tys. zł a to kropla w morzu potrzeb. Miasto nie chce jednak przeznaczać na ten cel dodatkowych środków.



– Naszym zdaniem warto uczulić samych mieszkańców by dbali o porządek w swoim otoczeniu, tym bardziej przed jedną z największych imprez, jakie kiedykolwiek były organizowane w naszym mieście – apeluje Wojciech Adamski.



Władze zapewniają też, że zrobią wszystko by miasto wyglądało estetycznie. W centrum Wrocławia na pewno nie zaroi się od przenośnych toalet, tak jak miało to miejsce na początku grudnia, podczas transmisji z losowania grup na Euro. Popularne toi-tojki mają stanąć w mniej reprezentacyjnych miejscach niż pl. Solny. Przypomnijmy, że właśnie na Rynku i okolicach będzie mieściła się strefa dla kibiców, którym nie udało się wykupić wejściówek na mecze rozgrywane na Stadionie Miejskim.



Urzędnicy zapewniają też, że baczną uwagę będą zwracać nie tylko na miejsca ściśle związane z turniejem - czyli okolice Rynku, areny na Pilczycach czy stadionu na Oporowskiej, gdzie trenować będzie reprezentacja Czech. Sprzątane na bieżąco mają być też osiedla oddalone od serca miasta, gdzie kibice raczej nie dotrą.



Problem z podrzucaniem śmieci przez mieszkańców ma na przykład Zarząd Zieleni Miejskiej. – O ile w parkach czy na skwerach wrocławianie starają się dbać o czystość, to w lasach na terenie gminy podrzucanie worków czy odpadów budowlanych to codzienność. Nie we wszystkich miejscach, mimo pomocy strażników miejskich, którzy nakładają mandaty, jesteśmy w stanie z tym procederem walczyć – zaznacza Krzysztof Działa, dyrektor ZZM.


Pomóc ma w tym m.in. pogotowie śmieciowe, które od 8 lat działa we Wrocławiu. Tam mieszkańcy mogą zgłaszać bałagan na terenach należących do gminy. A służby natychmiast mają reagować na sygnał i zajmować się porządkowaniem.
Jarosław Garbacz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości