Reklama

Wrocław - miasto zDolne do wszystkiego

03/07/2010 00:00

Z jednej strony najpiękniejszy Rynek na świecie, gościnność i otwartość jakiej nie ma nigdzie indziej. Z drugiej inwazja krasnoludków, fotoblogi ze zdjęciami robionymi z pylonów mostów, uroczyste otwieranie klombów i nowoczesne tramwaje, w których klimatyzację ma tylko motorniczy. Wrocław, perła Dolnego Śląska - to perła zDolna do wszystkiego.

Tylko u nas można z wielką pompą można otworzyć klomb jak i zakupić i dopuścić do ruchu nowiutkie tramwaje bez klimatyzacji (kupowane za ok 8 mln zł za sztukę).
Im bardziej termin wyborów władz Wrocławia się zbliża, tym bardziej ich pomysły podgrzewają atmosferę. To jakby świadome działanie podkreślające powagę sytuacji - spójrzcie wyborcy jak to jest siedzieć na "gorących krzesłach" - to wcale nie łatwe.

To nie jest tekst satyryczny - śmiało stwierdzam, że Wrocław ma wyjątkowy klimat przyciągający dziwne pomysły i zwariowanych ludzi. Tutaj odważne pomysły trafiają na podatny grunt a często niecodzienne decyzje władz są jak otwarte bramy czekające na dziwaków z pomysłami. Będziemy mieli drapacz chmur  i za to piękne dzięki panu Czarneckiemu. Czemu? Bo tylko on pozwoli nam na chwilę zapomnieć o ubytkach w arteriach miejskich mierzonych już w metrach.
Czarnecki jest freakiem. Czarnecki ratuje w pewnym sensie twarz Wrocławia nakazując nam poniekąd ciągłe spoglądanie w niebo by obserwować jak rośnie następca Poltegoru.


 

Reklama

Mamy szaleńców walczących z wiatrakami czyli Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki, która walczy z mostem, którego jeszcze nie ma i na którego funduszy również nie stwierdzono.

Im dłużej zbieramy te niecodzienne i wyjątkowe sytuacje, tym bardziej gotowi jesteśmy zakrzyknąć: Tak ! - za to kochamy to miasto, tylko tutaj pomysły z przysłowiowej "czapki" są często najlepszym wyjściem, a w szaleństwie jest metoda.


 


Wrocław jest wyjątkowy pod wieloma względami. To miasto sprzeczności: turystów biegających z mapkami centrum szukającymi kolejnych krasnoludków i mieszkańców, którzy w 30 stopniach cisną się w zatłoczonych tramwajach niczym sardynki, lub, co gorsza, nie są się nawet w stanie do nich zmieścić.

To miasto, w którym dla piłkarskiej drużyny, która przez kilka lat błąkała się po niższych ligach, i na którego mecze przychodzi średnio 6 tys. widzów, budujemy stadion z trybuną na 40 tys. Gdy w tym samym czasie pada z powodów finansowych drużyna piłkarzy ręcznych, tak jak wcześniej upadła najbardziej utytułowana w kraju drużyna koszykówki.

Reklama

 


To właśnie stąd pochodzą słynne już filmiki na Youtube polish idiots, na których młodzi mieszkańcy miasta robią kulig samochodem ciągnącym sanki po brukowanej kotce, a hitem jest nocna panorama miasta zrobiona z pylonu mostu grunwaldzkiego.


 


Zgłaszam więc zaniedbanie. We Wrocławskim Słowniku Slangu nie znalazło się słowo "frik" słyszane często tak na Gaju jak i pod urzędem miejskim bądź też podczas sesji Rady Miejskiej Wrocławia. Frik (z ang. freak ) dziwak, dziwoląg, maniak w pozytywnych aspektach tego słowa to określenie będące punktem wyjścia do dywagacji dotyczących tematu:
Czy Wrocław jest dobrym miejscem dla frików?

Reklama


pk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości