W poniedziałek prezydent Wrocławia zapowiedział, że tereny stanowiące własność miasta nie będą już udostępniane cyrkom ze zwierzętami. - Jestem przeciwnikiem cyrków, w których prowadzona jest tresura zwierząt - podkreśla Rafał Dutkiewicz.
Na początku grudnia zeszłego roku donosiliśmy o złożonym projekcie uchwały antycyrkowej, wraz z podpisami poparcia przeciwko udostępnianiu nieruchomości oraz mienia gminnego cyrkom. Petycję do Rafała Dutkiewicza w tej sprawie podpisało ponad 1,7 tysiąca osób.
Akcja przyniosła skutek - w poniedziałek doszło do spotkania autorów petycji i ekologów z prezydentem Wrocławia.
- Wrocław jest zamknięty dla cyrków ze zwierzętami. Na mocy rozporządzenia prezydenta nie będzie już dzierżawienia gruntów miejskich na potrzeby pokazów tresury zwierząt - poinformował po spotkaniu Jarosław Zajączkowski, inicjator całego przedsięwzięcia.
Potwierdza to prezydent naszego miasta.
- Jestem przeciwnikiem cyrków, w których prowadzona jest tresura zwierząt. Tereny stanowiące własność miasta nie będą już udostępniane takim cyrkom - zapowiada Rafał Dutkiewicz.
Dutkiewicz przyznaje jednak, że właściciele cyrków mogą porozumieć się z właścicielami prywatnych działek, na co miasto nie ma wpływu.
- Dlatego to wrocławianie uczestnicząc w takich spektaklach, bądź nie, pokażą swoją akceptację, bądź dezaprobatę dla takiej rozrywki - dodaje Rafał Dutkiewicz.
W kwestii gruntów, które nie należą do miasta, zostanie przygotowana uchwała, nakazująca przestrzeganie rygorów bezpieczeństwa mieszkańców, która ma w praktyce wyeliminować możliwość pojawienia się cyrków ze zwierzętami w stolicy Dolnego Śląska.
Prezydent Wrocławia był ostatnią osobą, która podpisała się pod petycją.
Co sądzicie o tej decyzji? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze