Reklama

Wygrana koszykarzy Śląska w Warszawie

18/01/2012 00:00

Koszykarze Śląska w zaległym meczy Tauron Basket Ligi pokonali na wyjeździe AZS Politechnikę Warszawa 87:74. O pierwszej kwarcie wrocławianie powinni jednak jak najszybciej zapomnieć.

Mimo że to AZS był gospodarzem spotkania, to jednak Śląsk uważany był za zdecydowanego faworyta pojedynku. Ale nie mogło być inaczej, skoro zespół z Warszawy znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli, a wrocławianie walczą o pierwszą szóstkę. I aby ta walka była skuteczna Śląsk musiał wygrać. Podopieczni Miodraga Rajkovicia zadanie wykonali, ale po pierwszej kwarcie wcale nie było to takie oczywiste.


 


Wrocławski zespół w pierwszych minutach sprawiał wrażenie, jak gdyby ten mecz już był wygrany. Tymczasem gospodarze wcale nie zamierzali się poddawać. Grali odważnie i w pełni wykorzystywali brak koncentracji zawodników Śląska. Szybko zrobiło się 19:9 i AZS nadal nacierał. Wrocławianie zawodzili w obronie i wręcz tragicznie spisywali się pod tablicami. W pewnym momencie sam Mateusz Ponitka miał na swoim koncie już pięć zbiórek, a cały zespół Śląska okrągłe zero. Ostatecznie AZS wygrał pierwszą kwartę aż 30:22.

Reklama

 


Druga odsłona spotkania należała już jednak do wrocławian. Śląsk poprawił obronę, szybciej wyprowadzał ataki i na efekty nie trzeba było długo czekać. Zespół Rajkovicia nie tylko szybko odrobił straty, ale wyszedł na prowadzenie. W sumie taka gra dała wygraną 27:11 i do przerwy było 41:49.

Osiem punktów to nie jest mało, ale nie jest też dużo. Stąd też Śląsk w trzeciej kwarcie nadal grał twardo w obronie i gospodarzom bardzo ciężko przychodziło zdobywanie punktów. Przewaga wrocławian rosła i można było odnieść wrażenie, że wrocławianie mają pełną kontrolę nad spotkaniem. Doskonale to było widać już w czwartej kwarcie. W pewnym momencie AZS zbliżył się na dziesięć punktów, ale wystarczyła chwila przyspieszenia i wrocławianie ponownie odskoczyli na bezpiecznie kilkanaście punktów.

Reklama

 


Swój udział w zwycięstwie miał też Adam Wójcik. Popularny "Oława" zdobył sześć punktów i od magicznej bariery 10 tysięcy oczek rzuconych w lidze dzielą go tylko 62 punkty. Kolejna okazja zwiększenia strzeleckiego konta już we wtorek, kiedy Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Czarnymi Słupsk.


 


AZS Politechnika Warszawska - Śląsk Wrocław 74:87 (30:22, 11:27, 14:23, 19:15)


 


AZS: Pamuła 20, Nowakowski 14, Karwowski 12, Kowalczyk 9, Ponitka 7, Popiołek 5, Kolowca 4, Mokros 2, Pełka 1, Kucharek 0, Nowicki 0.

Reklama

 


Śląsk: Bogavac 22, Diduszko 17, Graham 15, Calhoun 9, Skibniewski 8, Wójcik 6, Niedźwiedzki 6, Vairogs 4, Mladenovic 0, Koelner 0, Bochno 0, Buczak 0.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości