Połączenie ulicy Racławickiej z aleją Piastów to inwestycja, którą miasto zapowiada od lat. Teraz wreszcie zostanie zrealizowana - urzędnicy właśnie wybrali najkorzystniejszą ofertę w przetargu na to zadanie. Zwyciężyła, opiewająca na niespełna 13 mln złotych, propozycja Skanskiej.
Jesienią zeszłego roku spółka Wrocławskie Inwestycje ogłosiła przetarg na budowę ulicy Racławickiej od istniejącego odcinka do alei Piastów wraz z mostem przez Ślęzę. Zamówienie obejmuje zmianę projektów budowlanych, aktualizację projektów wykonawczych i ich korektę oraz realizację robót budowlanych.
Do postępowania stanęło aż ośmiu zainteresowanych. Spółka IMB-Podbeskidzie zaproponowała cenę prawie 14 mln 47 tys. zł, Bickhardt Bau Polska - prawie 13 mln 365 tys. zł, Strabag - niespełna 12 mln 825 tys. zł, Banimex - prawie 13 mln 92 tys. zł, Budimex - ponad 14 mln 86 tys. zł, Skanska - niespełna 12 mln 663 tys. zł, Pro-Tra Building - ponad 13 mln 143 tys. zł, a Berger Bau Polska - niewiele powyżej 12 mln 110 tys. złotych.
Jako najkorzystniejszą właśnie wybrano ofertę firmy Skanska. Urzędnicy, oprócz ceny, brali pod uwagę też termin gwarancji na wykonane prace.
Most w końcu powstanie
Przypomnijmy, o tym, że miasto przymierza się do budowy drogi i mostu, które połączą ulicę Racławicką z aleją Piastów pisaliśmy już na początku 2012 roku.
Urzędnicy starali się nawet o dofinansowanie tej inwestycji ze środków unijnych przeznaczonych na rozbudowę infrastruktury. Funduszy nie udało się jednak pozyskać i inwestycja została odłożona w czasie. Pojawił się też pomysł, by w przedsięwzięciu partycypowali deweloperzy, którzy kupili grunty między ul. Rymarską a rzeką Ślęzą.
W 2013 roku cała inwestycja wreszcie ruszyła - wówczas miasto ogłosiło przetarg na zadanie "Budowa ul. Racławickiej we Wrocławiu – etap I (kanał deszczowy) i etap II (deweloperski)". Do postępowania stanęło trzech chętnych, a ostatecznie wybrano ofertę firmy Skanska, która wyceniła inwestycję na nieco ponad 16 mln 761 tys. złotych.
- Budujemy kawałek jezdni, na koszt dewelopera zresztą, ale istotą tego przetargu jest budowa odwodnienia, którego projekt mostu i jezdni nie przewidywał, a które jest niezbędne by prowadzić w tym rejonie kolejne inwestycje nie tylko drogowe - wyjaśniał wówczas Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji.
Aktywiści: a gdzie tramwaj?
Dodajmy, że miejscy aktywiści krytykują magistrat za brak planów budowy linii tramwajowej biegnącej przez nowy most.
- Tamtejsi mieszkańcy zyskają niewiele – krótsze połączenie do paru miejsc, a zapłacą za to wysoką cenę. Do tej pory spokojna i czysta okolica zamieni się w trasę przelotową. Wzrośnie hałas i zanieczyszczenie powietrza. Ale przede wszystkim jeszcze bardziej zakorkujemy miasto, bo wpuścimy więcej aut do centrum. Głównym beneficjentem drogi będą zmotoryzowani mieszkańcy Smolca i podwrocławskich wsi, kosztem komfortu wrocławian. Nie chodzi o to, żeby tej drogi nie budować wcale – ul. Racławicka dobrze funkcjonowałaby jako droga lokalna, ale nie jako brama wjazdowa do miasta - podkreślają przedstawiciele Akcji Miasto.
Czy most na Ślęzie jest we Wrocławiu potrzebny? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze