Reklama

Seniorka ukradła ze sklepu parę truskawek. Policja grozi jej więzieniem

16/06/2026 15:09

Bardzo surowe konsekwencje czekają 70-letnią mieszkankę Wałbrzycha, która w miejscowym markecie dosypała sobie parę truskawek do zważonej wcześniej kobiałki. Kobietę zatrzymała policja. Sprawa trafi do sądu, a starszej pani grożą nawet dwa lata więzienia.


Do zdarzenia doszło w piątek. Policję wezwała ochrona marketu na Piaskowej Górze. - Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili, że Wałbrzyszanka wzięła z półki dwie zważone już kobiałki z truskawkami. Kobieta wpadła jednak na pomysł, co zarejestrowały kamery, że z trzeciego koszyczka dosypie owoców do dwóch pozostałych, po czym podeszła do kasy i próbowała zrobić zakupy. Ostatecznie została ujęta przez ochronę obiektu. Kobieta była bardzo zaskoczona tym, że chwilę później została przez policjantów zatrzymana. Myślała, że sprawa zakończy się jedynie mandatem karnym, a nie późniejszą wizytą w sądzie - opowiada komisarz Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Skąd tak surowe konsekwencje? - Zgodnie z polskim prawem czyn tego rodzaju jest oszustwem, a wartość strat nie ma większego znaczenia - przekonuje polica. - Kobieta w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadziła w błąd pracowników sklepu, co do rzeczywistej ceny kupowanego towaru - tłumaczy komisarz. 

Reklama

Policja podkreśla, że kodeks karny za oszustwo przewiduje karę do 8 lat więzienia. - W przypadku mniejszej wagi, tak jak w tym przypadku, sprawca może trafić za kraty więzienia na 2 lata - mówi Marcin Świeży.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu Aktualizacja: 16/06/2026 15:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2026-06-16 16:19:57


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Muflon 2026-06-16 20:46:11

    Co na to polski naród ? A co my kurwa możemy ? Wyjdziemy na ulicę, to grozi nam pacyfikacja jak obrońców Krzyża w Berlinie dzisiaj. Nie wyjdziemy na ulicę, to powiedzą, że się boimy. Prawnicy, psychologowie i socjolodzy trzęsą portkami ze strachu a Pan się pyta co na to polski naród ???

    • Zgłoś wpis
  • Ojciec Piją 2026-06-16 22:13:13

    @Muflon widać, że jesteś bardzo młodym człowiekiem. Ja pamiętam rok 1980. Kończyłem ogólniak. My się nie baliśmy. Było nas tylu, że obaliliśmy ustrój. Więc wybacz, ale nie pierdol mi tu. Dla chcącego nic trudnego. Problem w tym, że wtedy Polacy byli zjednoczeni. Byliśmy tylko my - naród, i oni - właaaaaaaaadza. Ich była garstka, a nas dziesiątki milionów. Dzisiaj Polacy są podzieleni. Na tysiące maleńkich frakcji, na miliony własnych zdań i opinii. Najlepszym przykładem jest Twój wpis. Nie zgadzasz się ze mną. Masz własne zdanie. A wtedy wszyscy mieli jedno zdanie. Nie mieliśmy internetu i dlatego nam się udało. Dzisiaj internet podzielił ludzi, rozmienił naród polski na drobne, na piasek. Dzisiaj nie da się zjednoczyć nawet 10 osób wokół jakiejś jednej idei. I to jest problem, a nie "a co my możemy".

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości