Kompletnie pijany 24-letni Ukrainiec był bezwzględny. Z ogromną siłą kopał i bił leżącego na ziemi, bezbronnego człowieka. - Naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia - mówi policja. A mieszkańcy Wołowa są w szoku. Tak brutalnej napaści w mieście nie było dawno. Nagranie z tego zdarzenia trafiło do sieci.
Wszystko działo się w świąteczną niedzielę na ulicy Piastów Śląskich w Wołowie. To deptak w środku miasta, prowadzący do Rynku. - Policjanci zostali powiadomieni o bijących się osobach na ulicy Piastów Śląskich w Wołowie, gdzie jeden z uczestników poprzez uderzanie oraz kopanie między innymi w głowę leżącego mężczyzny, naraził 39-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Ponadto sprawca naruszył nietykalność cielesną innego 47-letniego mieszkańca powiatu wołowskiego - opisuje oficer prasowy policji w Wołowie mł. asp. Janusz Rosa.
Co dokładnie działo się w centrum Wołowa, pokazuje film nagrany przez świadka. Wideo pojawiło się w mediach społecznościowych. Wywołało prawdziwą lawinę komentarzy. Widać na nim leżącego na ziemi, bezsilnego człowieka. Młody mężczyzna kilkakrotnie brutalnie kopie go po całym ciele, w tym po głowie. Po chwili napastnika próbuje uspokoić podchodząca do niego kobieta. Ale Ukrainiec nie reaguje. Jest wyraźnie pobudzony. Na nagraniu pojawia się też drugi człowiek, który - słaniając się na nogach - próbuje uciekać z miejsca napaści.
ZOBACZ NAGRANIE
Co działo się wcześniej? Tego na nagraniu nie widać, nie informuje o tym także policja. - Wołowscy śledczy w dalszym ciągu prowadzą czynności zmierzające do przesłuchaniawszystkich świadków oraz ustalenia szczegółowego przebiegu zdarzenia - mówi Janusz Rosa.
24-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany. - Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie blisko 2,3 promila alkoholu - informuje policja. Bandyta trafił do policyjnego aresztu, czeka na zarzuty. O jego dalszym losie zdecydują prokurator i sąd. Mężczyźnie grożą trzy lata więzienia.
g
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze