Jacek Międlar, były ksiądz stojący na czele wrocławskiego środowiska nacjonalistycznego i współorganizator tegorocznego Marszu Niepodległości, który został po raz pierwszy w historii skutecznie przerwany przez magistrat, składa zawiadomienie do prokuratury na trzy osoby, w tym na prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.
Zawiadomienie do Prokuratury Generalnej na Jacka Sutryka, doradcę prezydenta Bartłomieja Ciążyńskiego oraz obserwatorkę marszu Agatę Bukowską, list otwarty do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego oraz pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara złożył Jacek Międlar, były ksiądz, nacjonalista i współorganizator rozwiązanego przez miasto Marszu Niepodległości. Twierdzi, że jego uczestnicy zostali skatowani.
Publikuje też wzory zawiadomienia do prokuratury oraz listu do RPO, które może wypełnić każdy uczestnik marszu lub jego obserwator. Rozwiązanie marszu przez policję i magistrat, do którego doszło 11 listopada, uważa za "antypolską prowokację". Jego zdaniem policja potraktowała maszerujących, którzy nie zostali skutecznie poinformowani o przerwaniu zgromadzenia, zbyt agresywnie, narażając ich życie i zdrowie na szwank.
ZOBACZ TEŻ: Poseł o rozwiązaniu marszu: „Działania władz miasta i policji wyglądają na ciężkie naruszenie prawa”
- Z uwagi na realne podejrzenia świadczące o kumoterstwie (np. casus zamordowanego na komisariacie Igora Stachowiaka) lokalnych władz samorządowych z miejscową prokuraturą, czyli zależności organu, który może prowadzić ów postępowanie, proszę o wyłączenie lokalnych struktur prokuratury z rozpatrywania zawiadomienia - pisze w zawiadomieniu Jacek Międlar.
Tegoroczny Marsz Niepodległości został rozwiazany z powodu odpalenia rac mimo trzykrotnych ostrzeżeń ze strony policji oraz po upomnieniu z powodu antysemickich wypowiedzi. Część jego uczestników nie dostosowała się do decyzji miasta i zaatakowała funkcjonariuszy. Pierwsze zarzuty usłyszało już 6 z 11 zatrzymanych osób. Po zatrzymaniu marszu rannych zostało 5 osób, w tym trzech policjantów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze