Wiadomości

Poseł o rozwiązaniu marszu: „Działania władz miasta i policji wyglądają na ciężkie naruszenie prawa”

2019-11-12, Autor: bas

Będzie interwencja parlamentarna w sprawie rozwiązania poniedziałkowego Marszu Niepodległości we Wrocławiu? Poseł Robert Winnicki ogłosił, że zbiera materiały z wrocławskiej manifestacji i ocenia, że działania miasta i policji mogły być realizowane z naruszeniem prawa.

Reklama

Przypomnijmy, że zorganizowany przez wrocławskie środowiska nacjonalistyczne marsz z okazji 11 listopada miał w poniedziałek wieczorem przejść ulicami Wrocławia. Chwilę po starcie został on jednak rozwiązany przez przedstawicielkę magistratu. Przed rozwiązaniem urzędniczka udzieliła organizatorom jednego ostrzeżenia związanego z głoszeniem haseł antysemickich oraz trzech za używanie rac.

Po ogłoszeniu decyzji przez magistrat, uczestników zgromadzenia do rozejścia się wezwała policja. Gdy maszerujący nie podporządkowali się poleceniu, policyjny kordon zablokował im drogę. Wtedy doszło do zamieszek. W stronę policji poleciały m.in. odpalone race. Z kolei mundurowi użyli armatek wodnych oraz gazu. W wyniku starć rannych zostało 5 osób, w tym 3 policjantów.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który już w ubiegłym tygodniu zapowiadał, że marsz narodowców zostanie przerwany gdy będzie na nim łamane prawo, po poniedziałkowych wydarzeniach na skrzyżowaniu Pomorskiej z Dubois pochwalił policję za sprawne opanowanie sytuacji i zapowiedział, że w przyszłości jego urzędnicy nie będą wahać się by podejmować podobne decyzje. – Zawsze zachowamy się jak trzeba – zapowiedział prezydent.

Działania urzędu miejskiego i policji jednak nie wszystkim się podobają. Sprawą zajął się m.in. wybrany z okręgu podlasiego poseł Robert Winnicki z Konfederacji, który na Twitterze napisał, że podczas marszu mogło dojść do złamania prawa nie tylko ze strony manifestujących, ale też magistratu i policji. – Działania władz miasta i policji wyglądają na ciężkie naruszenie prawa – ocenił parlamentarzysta.

Winnicki poprosił też by na adres jego biura poselskiego przesyłać relacje, zdjęcia i nagrania z poniedziałkowego wydarzenia.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 72 - 1 - 23

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~Maciej Musiał 2019-11-12
    20:40:05

    5 80

    Winnicki, Międlar... no no doborowe towarzystwo.

  • ~Arek Szlak 2019-11-13
    02:07:56

    99 7

    Problem polega na tym, że pan Winnicki ma rację - miasto i policja złamały prawo w co najmniej 2 kluczowych aspektach.

    1. Decyzja o zdelegalizowaniu marszu przez wysłanniczkę prezydenta Sutryka i wcześniejsze ostrzeżenie, oficjalnie z powodu "antysemityzmu", została podjęta po wypowiedzi, w której żadnego antysemityzmu nie było (tutaj nagranie - "po tych słowach": https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,po-tych-slowach-narodowcy-dostali-ostrzezenie-za-antysemityzm-wideo,wia5-3266-51969.html). Międlara można nie lubić, ale nie powiedział tu nic niezgodnego z prawdą. Mosdorf rzeczywiście zginął zamordowany przez Niemców w Auschwitz. Rzeczywiście wskutek donosu. I rzeczywiście przedmiotem donosu była "pomoc Żydom". To się może nie mieścić w głowie, że przedwojenny antysemita pomagał Żydom, ale taka też była nasza historia. Historycy spierają się jedynie do dziś, od kogo pierwotnie ten donos wyszedł. Teza, że była to zemsta na OWP/ONR ze strony jakiegoś środowiska czy jakiejś grupy Żydów jest tak samo rozpowszechniona jak zdrada z innych względów przez Polaka czy Białorusina. Niemniej, nie można publicznego głoszenia tej pierwszej wersji równać z antysemityzmem. Antysemityzmem byłoby, gdyby Międlar nazwał wszystkich Żydów "tchórzliwymi i podłymi" (tak jak minister Izraela powiedział o wszystkich Polakach, że "wysysają antysemityzm z mlekiem matki"), tutaj jednak Międlar jako podłych i tchórzliwych określił tylko tych kilku Żydów, którzy wydali na śmierć Jana Mosdorfa. Jeżeli wysłanniczka prezydenta Sutryka tego nie zrozumiała i ukarała organizatora będąc pewna swojej racji, to znaczy, że kadry w UM Wrocławia są bardzo liche. A może miała "prikaz" z góry, żeby ten marsz rozwiązać pod pierwszym z brzegu pretekstem, jak najszybciej, najlepiej żeby w ogóle nie ruszył?

    2. Interwencja policji. Wystarczy obejrzeć nagranie ciągłe (12 minut: https://www.youtube.com/watch?v=RVUtJy-M9kQ&fbclid=IwAR2-2cm63Y5PX4ZIHc_fH30fo_B4Xo_jkhqeVLOgiJBl2-pOh1nZFzT7qSk), nagrywane z kamienicy nad czołem marszu, żeby zobaczyć, że nie było powodu do ruszania na tłum z armatkami wodnymi i gazem. A jak się już leje zimną wodą na ludzi w taką pogodę, przy takiej temperaturze, to nie ma się co dziwić, że ci mokrzy i podgazowani nie są w najlepszych humorach. Ale chyba o to chodziło, zważywszy na to, ile widziałem wokół policji i sprzętu. NIGDY we Wrocławiu od czasów komuny nie widziałem tylu sił.

  • ~Maciej Musiał 2019-11-13
    09:09:48

    6 92

    Wrocław nie jest miastem dla takiego antysemity jak ten exksiądz. Dlaczego nie zorganizuje sobie marszu w swoim Rzeszowie. Święto Niepodległości to radosny, dumny dzień, który należy przezywać właśnie radośnie i godnie, tak jak choćby rano na PL. Wolności. Gdyby nie takie chore jednostki, które szły na czele marszu i darły się o „tchórzliwych nienawistnych Żydach”, nikt by marszu nie rozwiązał. Chory, nienawistny człowiek z tego ex księdza.

  • ~Zet 2019-11-13
    15:17:10

    75 1

    Do Arek Szlak: chciałem dodać plusa za merytoryczną i rzeczową argumentację, ale ta możliwość była zablokowana!

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.