Reklama

Odkrywamy Wrocław: Dawna Miejska Kasa Oszczędności

26/06/2011 00:00

Najbardziej kontrowersyjny budynek wrocławskiego Rynku i placu Solnego, dumnie wieńczący oś widokową ulicy Oławskiej. Mimo że ma już 80 lat i większość wrocławian nie wyobraża sobie Rynku bez niego – wciąż traktowany jest przez wielu turystów jak obce ciało w zabytkowej tkance salonu Starego Miasta. Bohaterem dzisiejszego odcinka cyklu „Odkrywamy Wrocław” będzie gmach BZ WBK czyli budynek dawnej Miejskiej Kasy Oszczędności.

Ożywienie gospodarcze miasta w latach 1925-1931, które nastąpiło po zduszeniu hiperinflacji z początku lat 20. XX wieku, zaowocowało wzniesieniem wielu budynków użyteczności publicznej i jednego, ale bardzo ważnego dla architektury Wrocławia, banku. W roku 1928 ogłoszono konkurs na zaprojektowanie nowej siedziby Miejskiej Kasy Oszczędności na rogu pl. Solnego i Rynku. Inwestycja miała być finansowana z budżetu miasta i wiązano z nią duże nadzieje na dalsze ożywienie lokalnej gospodarki.


 


Aspiracje wrocławskiego środowiska architektonicznego i czasy nowoczesności inspirowanej dynamicznym rozwojem techniki musiały zostać odzwierciedlone w sztandarowych inwestycjach, które realizowano w sercu miasta. Należy pamiętać o silnych związkach Wrocławskiej Akademii Sztuki z Bauhausem i wyraźnych wpływach Berlina na architekturę Wrocławia z początku XX wieku. Dlatego do udziału w konkursie zaproszono znakomitych, ówczesnych niemieckich architektów – głównie wrocławskich i berlińskich.

Reklama



We wszystkich pracach konkursowych proponowano w tym miejscu budynek o minimum siedmiu kondygnacjach, a w tamtych czasach oznaczało to jedno – wysokościowiec. Również modernistyczna, ekspresyjna architektura, która zdominowała propozycje konkursowe, była świadomym ukłonem twórców w stronę Maxa Berga, który wchodził w skład jury. Marzenia i wizje Berga o monumentalnym centrum wrocławskiego city opisaliśmy w jednym z pierwszych odcinków cyklu „Odkrywamy Wrocław” pt. „Wieżowiec zamiast Sukiennic”.  

Reklama

 


Zwycięski projekt, autorstwa Heinricha Rumpa, znakomicie wyrażał ówczesne poglądy na architekturę nowoczesną i wpisywał się idealnie w modernistyczny gust członków jury konkursowego. Nie widziano nic złego w propozycji zastąpienia części kamieniczek pl. Solnego i Rynku nowym budynkiem, z chęcią przyjęto propozycję siedmiokondygnacyjnej (od strony pl. Solnego) i dziesięciokondygnacyjnej (od strony Rynku) fasady nowego gmachu. Jedna z wersji zaproponowana przez Rumpa przypominała wybudowany rok wcześniej dom handlowy Petersdorff E. Mendelsohna przy ul. Szewskiej (obecny Kameleon). Ostatecznie zdecydowano się na wersję o bardziej wertykalnym niż horyzontalnym charakterze elewacji, wyróżniającą się wypiętrzeniem bryły od strony Rynku.

Reklama

 


Spore gabaryty, prosta fasada, niemal jednakowe okna, dwubryłowość z wyraźnym uskokiem narożnikowym pozbawionym okien, elewacja z okładziny trawertynowej, pasy gzymsów podparapetowych, przeszklenie ostatniej kondygnacji, pionowy pas okien doświetlających klatkę schodową od strony pl. Solnego – to wszystko odróżniało gmach Miejskiej Kasy Oszczędności od sąsiednich kamieniczek Rynku i placu Solnego. Co ciekawe – komisja konkursowa wysoko oceniła ten projekt za właściwe wpisanie się w zabytkową, zachodnią fasadę Rynku.

Reklama

 


Jedyne elementy dekoracyjne budowli skoncentrowały się wokół dużego portalu o dwóch wejściach od strony Rynku. Wypukłe reliefy w stylu Art Déco inspirowane sztuką egipską ukazywały ówczesne motywy i sceny z życia codziennego. W kompozycji wyraźnie uwidacznia się apoteoza oszczędzania – pokazany jest obieg pieniądza, sposoby jego zarabiania i wpływ na życie codzienne. Szczególnie dekoracyjny jest masywny filar pomiędzy dwoma wejściami, z mocno zaznaczonym numerem budynku 9/11.


 


Nieco wyżej, po prawej stronie od wejścia głównego, znajduje się ciekawie zinterpretowany herb Wrocławia, który musiał pojawić się na inwestycji wzniesionej ze środków miejskich. Jego niebanalność wyraża się w rozbiciu elementów składowych herbu na pięć części ułożonych w pionie, jedna pod drugą. Pod nimi znajduje się data wzniesienia budynku (1930-1931) oraz – nieco już zatarta i słabo widoczna – sygnatura architekta. Do ciekawostek należy fakt, że w budynku działa do dziś jedyny we Wrocławiu paternoster, czyli winda różańcowa bez drzwi, która jeździ ze stałą prędkością, nie zatrzymując się na poszczególnych piętrach.

Reklama

 


Wieżowiec o monumentalnej i spokojnej elewacji, bez historycznego kostiumu i bogatych zdobień, ulokowany w sercu Starego Miasta, nie stanowił problemu dla ówczesnych architektów czy urzędników, dobrze korespondował z wielkomiejskimi ambicjami mieszkańców Wrocławia. Był echem marzeń Maxa Berga o wrocławskich wysokościowcach. Dopiero w latach 40. Rudolf Stein zaproponował obniżenie gmachu o dwa lub trzy piętra i wykonanie stromego dachu pokrytego dachówką ceramiczną, do czego na szczęście nie doszło.

Reklama

 


Ten problem i niezrozumienie pojawia się również dzisiaj – kiedy okazuje się, ze wielu ludzi uważa budynek zajmowany obecnie przez Bank Zachodni WBK za niedopasowany gabarytami i formą do wrocławskiego Rynku. Co ciekawe, ci sami ludzie akceptują nowoczesną fontannę przed Nowym Ratuszem, będącą współczesnym ciałem obcym w przestrzeni wrocławskiego salonu. Warto jednak spojrzeć na gmach dawnej Miejskiej Kasy Oszczędności bardziej przychylnym okiem. Dzięki niemu nasz Rynek jest naprawdę wyjątkowy i bardzo wielkomiejski. Ten gmach buduje jego markę i tożsamość, ukazuje złożoną historię miasta, jego międzywojenne ambicje oraz po prostu inspiruje.

Reklama


----------------




W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

Reklama



Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.




Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.




Wojciech Prastowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości