Tu jest Wrocław

Tusk: Rosja zleciła podpalenie fabryki farb we Wrocławiu

2024-05-20, Autor: g

Są nowe fakty w sprawie udaremnionych na początku roku planów podpalenia ważnych obiektów we Wrocławiu na zlecenie rosyjskich służb. Premier Donald Tusk ujawnił dziś, że na celowniku Rosji była działająca w mieście fabryka farb. Podpalenie planował wynajęty przez Rosjan Ukrainiec. Zatrzymano go w styczniu.

Reklama

O zatrzymaniu we Wrocławiu Ukraińca, który na zlecenie rosyjskich służb specjalnych planował pożary w stolicy Dolnego Śląska pisaliśmy na TuWroclaw.com kilkukrotnie. Dotąd jednak pojawiały się w tej sprawie bardzo lakoniczne informacje. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdzała jedynie, że miało chodzić o "obiekty na terenie miasta Wrocławia, które znajdują się w bliskiej odległości od elementów infrastruktury o znaczeniu strategicznym". - Sprawa ma charakter rozwojowy - informowała dalej ABW, jednocześnie ucinając wszyskie pytania dotyczące planowanych przez Rosję pożarów. Zatrzymany w styczniu Ukrainiec jest w areszcie.

- Udaremniono próbę podpalenia zakładu produkującego farby. Obok był zakład chemiczny - ujawnił w poniedziałek premier Donald Tusk. - Było to na zlecenie służb rosyjskich, to stwierdzono bezdyskusyjnie - dodał. Premier nie ujawnił, o jaki zakład chodzi. Wiadomo jednak, że we Wrocławiu, na Kowalach, ma swoją fabrykę firma należąca do amerykańskiego giganta w tej dziedzinie, jednej z 500 największych amerykańskich firm pod względem przychodów. Tuż obok wrocławskiego zakładu firmy działa fabryka biopaliw, w której zgromadzone są m.in. duże ilości metanolu. Obie fabryki są na ogłoszonej przez straż pożarną liście 9 wrocławskich zakładów zwiększonego lub dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.

Jak tłumaczył premier, wrocławski wątek to tylko wycinek aktów sabotażu i dywersji ze strony Rosji m.in. w naszym kraju. - Sprawa jest poważna, dotyczy kilku państw, z pewnością Litwy, Łotwy, Polski, doniesienia płyną ze Szwecji. Mamy w tej chwili aresztowanych dziewięciu podejrzanych z zarzutami, którzy zaangażowali się na zlecenie rosyjskich służb w akty sabotażu w Polsce. Są to pobicia, podpalenia, próby podpalenia. Mówimy tutaj o wynajętych ludziach, czasami są to ludzie ze świata przestępczego, dotyczy to obywateli ukraińskich, białoruskich, polskich. Ta sprawa nie ma charakteru narodowego - podkreślił Donald Tusk.

Oceń publikację: + 1 + 154 - 1 - 92

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.