Młody mężczyzna, grający w koszykówkę na boisku przy ul. Jastrzębiej we Wrocławiu upadł i stracił przytomność. Nie udało się go uratować. Do tragedii doszło w środę około godz. 19.30.
Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Około 30-letni mężczyzna upadł w czasie treningu i nie odzyskał już przytomności. - Sytuacja wskazuje na problem medyczny - mówi Kamil Rynkiewicz, rzecznik wrocławskiej policji.
Życia koszykarza nie udało się uratować. Sprawę przejęła prokuratura, która będzie wyjaśniać okoliczności tragicznego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze