Podczas dzisiejszego posiedzenia sesji Rady Miejskiej grupa ok. 35 mieszkańców ul. Komandorskiej i Swobodnej głośno wyrażała swój protest przeciwko uchwale rady o planach zagospodarowania przestrzennego terenu w rejonie tych ulic.
- Nikt nie chce z nami rozmawiać. Wystosowaliśmy wiele pism z naszymi uwagami do tej uchwały, ale pozostały one bez odpowiedzi. Nasz wniosek został umieszczony na samym końcu dzisiejszego porządku obrad. Panowie i Panie radni wolą dyskutować o komarach, niż zająć się sprawami ludzi – mówi Zbigniew Michalak.
Sprawa dotyczy m.in. rozbudowy supermarketu EPI oraz wytyczenia dróg dojazdowych do budowy, które mają przebiegać przez teren osiedla. Mieszkańcy obawiają się drastycznego wzrostu poziomu hałasu i zanieczyszczenia powietrza.
- W tym przypadku mówimy o obawach, które nie wynikają z jakiejś sytuacji, która zaistniała, ale z pewnych wątpliwości, które w kategoryczny sposób nie zostały wyjaśnione. Nam radnym, zgłoszono uwagi mieszkańców i przed podjęciem uchwały pytaliśmy o nie urzędników. Zostały one nam dokładnie wyjaśnione. Problem polega na tym, że nikt nie wytłumaczył tego tym ludziom - mówi Łukasz Wyszkowski, radny PO.
W piśmie wystosowanym 6 sierpnia do prezydenta miasta, Rafała Dutkiewicza czytamy: „Rozwiązania w zakresie komunikacji (…) pokazują jednoznacznie, że zostały one zaprojektowane w sposób inwazyjny, niedopuszczalny, z naruszeniem naszego prawa własności. (…) Niestety, sposób stronniczy i tendencyjny, pod uwagę wzięto jedynie względy ekonomiczne i materialne – nie ma to nic wspólnego z zasadami zrównoważonego rozwoju, zasadą dbania o interes społeczny, zasadą równego traktowania”.
Elżbieta Góralczyk z komisji architektury Rady Miejskiej wysuwa jednak argument, że sporny teren znajduje się w centrum miasta, a prywatni właściciele działek również chcą skorzystać z prawa, że tam istnieją.
Wrocławscy radni PiS prawdopodobnie poprą stanowisko mieszkańców.
- Wychodzimy z założenia, że w sprawach zagospodarowania przestrzennego, zwłaszcza w centrum miasta, istotnym podmiotem powinni być mieszkańcy. W tym przypadku jest to zorganizowana grupa, której roszczenia i opinie powinny być wzięte pod uwagę. Podczas dyskusji klubowej uznaliśmy za zasadne poprzeć mieszkańców. Chcielibyśmy, aby uchwała ta doczekała się drugiego czytania i każda ze stron miała okazję do ponownego wypowiedzenia się. Jeśli do drugiego czytania nie dojdzie, poprzemy mieszkańców – mówił podczas trwania sesji Piotr Babiarz, szef klubu PiS w radzie miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze