Podczas egzaminów rodzice stresują się dużo bardziej niż ich dzieci. Wygląda to tak, jakby całe zdenerwowanie chcieli wziąć na siebie.
Wystartowali o godzinie 9:00. Wrocławscy uczniowie po raz trzeci, ostatni wzięli do rąk długopisy i rozpoczęli egzamin gimnazjalisty. Dzisiaj język obcy.
- Denerwuję się już od trzech dni. Niby powinienem się przyzwyczaić, ale to jednak jest duży stres - opowiada o swoich odczuciach tato Patryka, gimnazjalisty z ostatniej klasy.
Stres rodziców nie opada także po tym, jak uczniowie wracają do domów i opowiadają, jak było.
- Kiedy słyszę, że było trudne i innych pytań się spodziewali, wtedy oblewa mnie zimny pot. Staram się oczywiście tego nie pokazać, ale w duchu modlę się, żeby wszystko było dobrze - mówi rodzic.
Pierwszy dzień, czyli część humanistyczna poszła uczniom dobrze. Zadania nie były trudne, więc i rodzice nie musieli za mocno trzymać kciuków. Wczorajszy dzień, część matematyczno-przyrodnicza zestresowała zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Dziś już na szczęście ostatnie chwile zmagań gimnazjalistów. Teraz jedynie trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i czekać na wyniki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze