Reklama

Gwardia pożegnała się z Wrocławiem i odchodzi do historii

19/03/2012 00:00

Siatkarki Impel Gwardii przegrały pierwszy mecz o piąte miejsce z PTPS Piła 1:3. Był to ostatni pojedynek wrocławianek we własnej hali w tym sezonie. Ale najpewniej żeńska sekcja Gwardii żegna się z kibicami w naszym mieście na zawsze, bo drużyna od przyszłego sezonu zmieni nazwę.

Gwardia ma jeszcze szansę na piąte miejsce, ale musi teraz dwa razy wygrać w Pile. Nie jest to zupełnie niemożliwe, ale wrocławianki musiałyby wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby pokonać PTPS Piła dwa razy. I to dwa razy na wyjeździe. Szansa na piąte miejsce została zaprzepaszczona w meczu w Orbicie, który zakończył się porażką 1:3. Ale wydaje się, że nie to jest po tym spotkaniu najważniejsze. Dla Gwardii był to ostatni występ w tym sezonie przed własną publicznością i tym samym pożegnalny. I to tak ostatecznie. Włodarze klubu zapowiedzieli bowiem, że od przyszłego sezonu historyczny człon Gwardia zniknie z nazwy drużyny.

– W ten sposób chcemy zrobić miejsce dla sponsora tytularnego – zapowiadał jeszcze w lutym Józef Biegaj, wiceprezes firmy Impel SA, która jest właścicielem klubu. Ale na tym nie koniec zmian.

Reklama

 


Zespół w nowym sezonie będzie miał również nowe logo. – Pewnych rzeczy dziejowych jednak już nie zmienimy, a sport wkracza w nieuchronny proces prywatyzacji, stąd też decyzja o zmianie nazwy. Ta zmiana może dać nam powiew świeżości i rozpocząć nowy etap w historii drużyny – przekonywał na specjalnie zwołanej konferencji prezes klubu Jacek Grabowski.


 


Firma Impel związana jest z Gwardią od 15 lat. Przez ten okres Impel był głównym sponsorem siatkarek, a przed obecnym sezonem firma jeszcze mocniej zaangażowała się w klub, zostając jego właścicielem. Tym samym Impel Gwardia Wrocław stał się pierwszym prywatnym klubem siatkarskim w Polsce. Teraz Impel chce iść jeszcze dalej i walczyć o najwyższe lokaty w Polsce. Zmiana nazwy i logo to dopiero początek długofalowej strategii klubu. W planach jest między innymi budowa hali, która mogłaby służyć nie tylko pierwszemu zespołowi, ale także grupom młodzieżowym. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie decyzja o zupełnym usunięciu Gwardii z nazwy zespołu.

Reklama

 


Gwardia to nazwa historyczna. Można i trzeba się zastanowić, czy budowanie sportowej marki powinno się odbywać za pomocą zerwania z jego korzeniami. Tym samym nieoczekiwanie mecz z Piłą przejdzie do historii wrocławskiego sportu. Tym pojedynkiem skończyła się we Wrocławiu era siatkarskiej drużyny kobiet o nazwie Gwardia.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości