Śpiewane po polsku oraz w języku jidysz, pełne humoru i nostalgii tradycyjne pieśni i piosenki żydowskie w wykonaniu Marty Bizoń będzie można usłyszeć podczas najbliższego recitalu, 15 kwietnia, w Teatrze Piosenki w Centrum Sztuki Impart.
Marta Bizoń jest uczennicą Leopolda Kozłowskiego, ostatniego żyjącego przedstawiciela autentycznych przedwojennych klezmerów w Polsce, zwanego ostatnim klezmerem Galicji.
Muzyka wykonywana przez artystkę rozpowszechniła się w drugiej połowie XVIII wieku, wtedy to bowiem pojawiły się wędrowne grupy żydowskich muzykantów. Ich nazwa pochodziła od hebrajskiego כלי זמר (klej zemer – „instrumenty muzyczne”, dosłownie: „narzędzia pieśni”) i pierwotnie opisywała przedmioty używane w czasie obrzędów składania ofiar.
Instrumenty, z których korzystano podczas obrzędów religijnych, to głównie trąbka oraz instrumenty perkusyjne i strunowe (harfy i liry). W czasach nam bliższych instrumentarium powiększyło się o najbardziej kojarzone dziś z klezmerami skrzypce i kontrabas.
Zawód klezmera często przechodził z pokolenia na pokolenie, zaś muzycy uświetniali swoją grą ważne uroczystości – wesela czy wystawne dworskie przyjęcia. Tak jak dziś, mieli oni bardzo urozmaicony repertuar – sięgali po utwory regionalne, w wyniku czegopowstało kilkanaście nurtów, tworzonych przez różne rody muzyków. Od bardziej religijnej muzyki chasydzkiej po bardziej świecką i rozrywkową.
Podczas koncertu „Gdy jedna łza…” Marcie Bizoń towarzyszyć będzie zespół w składzie: Konrad Mastyło na fortepianie, Tomasz Góra na skrzypcach i Michał Braszak na kontrabasie.
Marta Bizoń - ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Jest aktorką krakowskiego Teatru Ludowego. Współpracuje z Teatrem im. J. Słowackiego w Krakowie i Teatrem Polskim we Wrocławiu. Ma na koncie nie tylko liczne role teatralne; artystka chętnie występuje też przed kamerą. Mogliśmy ją oglądać w takich filmach, jak „Barwy szczęścia”, „Zakochany Anioł” czy „Lista Schindlera”. Marta Bizoń jest również autorką książki „Zapiski artystki”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze