zamknij

Edukacja

Ludzie Dutkiewicza i Przybylskiego będą zbierać podpisy ws. reformy edukacji

Dolnośląski Ruch Samorządowy, czyli stowarzyszenie powołane m.in. przez Rafała Dutkiewicza, Cezarego Przybylskiego i Jerzego Michalaka włączy się w zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie reformy edukacji przeprowadzanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Samorządowcy z Dolnego Śląska krytykują reformę, ponieważ ich zdaniem wprowadza ona chaos w polskim szkolnictwie i przyczynia się do konieczności przeznaczenia dodatkowych środków na oświatę z budżetu samorządów.

Podczas środowej konferencji prasowej działacze Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego skrytykowali działania rządu dotyczące zmian w edukacji. Członkowie stowarzyszenia zarzucają władzy centralnej, że przed przyjęciem ustawy „o likwidacji gimnazjów”, nie zostały przeprowadzone odpowiednie konsultacje społeczne. – Ta reforma to jest jeden wielki chaos. W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość często powtarzało formułę „nic o nas, bez nas”, a tak naprawdę nie było dyskusji dotyczącej reformy, która dotyczy spraw fundamentalnych dla społeczeństwa – uważa Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.

Reklama

Członkowie ruchu zauważają, że w związku z wprowadzeniem reformy samorządy będą musiały ponieść ogromne koszty m.in. związane z dostosowaniem infrastruktury.

– Kwestie oświatowe we wrocławskim budżecie stanowią ponad 1/3 wszystkich kosztów, czyli ponad 1,3 mld złotych. W tym roku szkolnym dotyczy to 30 tys. uczniów i 800 pracowników 70 szkół podstawowych i 40 gimnazjów. Wszystkie te podmioty siłą rzeczy muszą być zaangażowane w reformę, która spowoduje konieczność utworzenia nowych obwodów edukacyjnych oraz zwiększenia nakładów na oświatę z budżetu samorządu – mówi Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Samorządowcy szacują, że utworzenie w obecnych podstawówkach specjalistycznych pracowni dostosowanych do programu obecnych gimnazjalistów oraz budowa węzłów żywieniowych w budynkach gimnazjów, które mają zostać przystosowane do potrzeb uczniów szkół podstawowych, będą kosztować budżet Wrocławia w sumie ponad 56 mln złotych. A to nie wszystkie koszy, jakie będzie musiał ponieść samorząd.

Dodatkowo w związku z reformą, szkoły będą musiały zatrudnić dodatkowo aż 60 nauczycieli. – Nie oznacza to jednak, że nie wystąpią pewne redukcje. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dotychczasowych nauczycieli gimnazjów – zauważa Michalak i dodaje, że niepokojącym faktem jest to, że po reformie w jednym budynku uczyć się będą sześcioletnie dzieci i nastoletnia młodzież.

Ruch nie poprzestaje jednak na krytyce i ogłasza, że już w najbliższy weekend włączy się w zbiórkę podpisów ws. zwołania referendum. – Uważamy, że suweren ma prawo wypowiedzieć się na temat kształtu i potrzeby tej reformy – twierdzi Cezary Przybylski. – Sposób zbierania podpisów indywidualnie ustalą poszczególni nasi członkowie. Na pewno nie będziemy robić tego w urzędach i szkołach – zapewnia marszałek.

Do tej pory akcję zbierania podpisów wsparły m.in. Nowoczesna, Platforma Obywatelska, partia Razem, Zieloni oraz Inicjatywa Polska. Autorzy petycji za cel postawili sobie zebranie co najmniej 500 tys. podpisów pod wnioskiem, który zostanie przekazany marszałkowi sejmu. W ewentualnym referendum miałoby zostać zadane pytanie: Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto byłby lepszym prezydentem Wrocławia?




Oddanych głosów: 372