Pamiętacie sprawę zatrzymywania się tramwajów w centrum miasta, ze względu na brak prądu? Co się wtedy dzieje? Jeśli macie szczęście motorniczy poinformuje, że to tylko kilka minut i tramwaj zaraz ruszy. Może się jednak zdarzyć tak, jak naszemu czytelnikowi: drzwi otwierają się bez żadnej reakcji i pasażer sam musi zdecydować jak poważny jest problem. MPK twierdzi, że to zmieni i motorniczowie będą milsi.
Kłopoty pojawiły się, gdy na torowiska ruszyły dwie linie Tramwaju Plus. W centrum, m.in. w okolicach Kazimierza Wielkiego i Jana Pawła II (takie sytuacje zdarzają się we wrześniu praktycznie codziennie) tramwaje nagle zaczęły się zatrzymywać i stać przez 10 minut.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze