niedziela, 12 lutego 2012      Damiana, Nory, Modesta
    login :     hasło :
   zarejestruj się    nowe hasło
WIADOMOŚCI  |  KULTURA I ROZRYWKA  |  SPORT I REKREACJA  |  EDUKACJA  |  BIZNES  |  FOTOGALERIA  |  VIDEO
Jesteś tu :  WrocławSport i rekreacja
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij
Pechowa porażka Śląska z Legią
21 sierpnia 2010, autor: Łukasz Maślanka
Piątkowy mecz Śląska Wrocław z Legią Warszawa potwierdził, że piłka nożna bywa bardzo niesprawiedliwa. Wrocławianie starali się, walczyli, mieli dwie „setki”, za to Legii wyszedł jeden celny strzał w meczu. I to od razu na wagę zwycięstwa.
Pechowa porażka Śląska z Legią
Fot. WKS Śląsk Wrocław
ZOBACZ PODOBNE
TBL: Wrocławski Śląsk walczy o Top 6
Jeżeli w dzisiejszym spotkaniu Śląsk Wrocław pokona na własnym parkiecie PBG Poznań, kibice opuszczą Halę Orbita zadowoleni. Jeżeli w rozgrywanym równocześnie spotkaniu w Zastal Zielona Góra przegra z Kotwicą Kołobrzeg sympatycy wrocławskiego zespołu wpadną w euforię. Śląsk awansuje do najlepszej szóstki TBL, plan minimum na ten sezon zostanie wykonany. 2012-02-12
Zobacz gole z meczu Śląsk - FK Teplice
Piłkarze Śląska w trzecim sparingu rozegranym podczas zgrupowania na Cyprze zaznali pierwszej porażki. Wrocławianie musieli uznać wyższość FK Teplice.  2012-02-06
Koszykarski Śląsk jest nadal w grze
Ewentualne dzisiejsze zwycięstwo nad Kotwicą Kołobrzeg przedłuży szansę wrocławskiego Śląska na awans do najlepszej piątki Tauron Basket Ligi. Początek spotkania w Hali Orbita zaplanowano na godzinę 19.00 . 2012-02-06
Starcie Śląska z warszawską ekipą rozpaliło emocje futbolowego Wrocławia. Bilety na ten mecz rozeszły się jak świeże bułeczki i na stadionie przy Oporowskiej stawił się - jak rzadko kiedy - komplet widzów. I trudno się fanom dziwić. W szranki stanęły przecież dwa solidne zespoły. Solidnie wzmocniony, grający ciekawą piłkę Śląsk i Legia, która weszła w sezon po personalnej rewolucji. Zespół objął nowy trener, Maciej Skorża, a każda formacja drużyny została wzmocniona. I to nie byle kim, tylko solidnymi piłkarzami z zagranicy.

Ta odmieniona Legia ma sięgnąć po mistrzostwo Polski. Tymczasem od pierwszych minut meczu legioniści mieli problem z rozegraniem akcji. Śląsk rzucił im się do gardeł, wrocławianie grali kombinacyjnie i próbowali tkać koronkowe, błyskotliwe akcje. Szczególnie imponował Waldemar Sobota, który kręcił piłkarzami Legii, jak chciał. Boczni obrońcy stołecznej ekipy po meczu mieli pewnie solidne zawroty głowy, tak kręcił nimi młody pomocnik Śląska. Z kolei w środku pola panował Przemysław Kaźmierczak, przy którym legioniści średnio radzili sobie z rozgrywaniem piłki.

Przewaga wrocławian na początku meczu przełożyła się na okazje bramkowe. Bliscy pokonania Antolovicia byli Cristian Diaz, Sebatian Mila i Vuk Sotirović. Śląsk nie wykorzystał jednak okazji, by zepchnąć Legię do narożnika, a ta po 20 minutach zaczęła poczynać sobie na boisku coraz śmielej. Sygnał do ataku dał w 23.minucie Takesure Chinyama, który w polu karnym przepchnął wrocławskich stoperów i strzelił z pięciu metrów. Szczęśliwie dla wrocławian, trafił tylko w słupek, a i tak chwilę wcześniej sędzia boczny wskazał, że napastnik z Zimbabwe był na spalonym. Później rosły snajper Legii miał jeszcze lepszą okazję do strzelenia gola, ale popsuł ją gorzej niż junior. Świetnym podaniem obsłużył go Manu i Chinyama miał przed sobą tylko bramkarza Śląska, ale skiksował, posyłając piłkę w okolice ogródków działkowych przy stadionie.

Śląsk odpowiedział na ataki Legii strzałami Jarosława Fojuta i Kaźmierczaka. Szczególnie ten drugi był bliski szczęścia, gdy w 44.minucie przejął piłkę w środku pola i po chwili potężnie kropnął na bramkę Antolovicia. Golkiper warszawian wybronił to uderzenie ze sporymi problemami.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Mecz dalej toczył się w dobrym tempie, a oba zespoły próbowały znaleźć lukę w zasiekach obronnych rywala. Piłkarze ze stolicy w drugiej połowie zagrali nieco pewniej, niż w pierwszej. Częściej byli przy piłce, lepiej grali w defensywie, gdzie królował niezawodny Dickson Choto. Wrocławianie solidnie przycisnęli Legię od 70.minuty. Wypracowali sobie dwie znakomite okazje, które pewnie sobie tylko znanym sposobem zmarnowali. Najpierw Piotr Ćwielong świetnie odnalazł Sotirovicia w polu karnym, ten sprytnie odegrał piłkę do Cristiana Diaza i Argentyńczyk miał przed sobą tylko bramkarza. Ale co zrobił snajper Śląska? Posłał piłkę minimalnie obok słupka bramki Legii. Po chwili Antolović znów miał pełne ręce roboty. Tym razem z lewej strony szarpnął Łukasz Madej i wrzucił piłkę w pole karne, podanie przedłużył Sobota, a Sotirović z bliska strzelił w poprzeczkę! Jeszcze chwilę pod bramką Legii panował solidny “kocioł”, aż wreszcie obrońcy wybili piłkę byle dalej.

- Mieliśmy trudny moment między 70. a 80. minutą meczu. Wiedziałem, że kto strzeli wtedy gola, wygra to spotkanie - analizował po zawodach Maciej Skorża, trener Legii. I tak faktycznie się stało. Niewykorzystane okazje zemściły się na Śląsku. W 80.minucie rajd na prawej stronie boiska rozpoczął Maciej Rybus. Minął kilku wrocławian, położył na murawie Krzysztofa Wołczka, precyzyjnie przymierzył z 15 metrów i nie dał szans Kelemenowi. Warto przy tym dodać, że strzał Rybusa był zarazem pierwszym uderzeniem Legii w światło bramki w tym meczu.

Śląsk nie był w stanie wydrzeć Legii wygranej. Tym bardziej, że chwilę przed utratą gola trener Ryszard Tarasiewicz zmienił ustawienie zespołu. Z murawy zszedł zmęczony Diaz, a na szpicy pozostał osamotniony Sotirović. Legioniści zaś mając przewagę, spokojnie rozgrywali piłkę i nie ryzykowali. Tylko raz dali się oszukać. W 89.minucie zza pola karnego potężnie uderzył Mila, ale posłał piłkę obok słupka bramki Legii. I pierwsza porażka Śląska w nowym sezonie Ekstraklasy stała się faktem.

Kolejny mecz wrocławianie zagrają 28 sierpnia, gdzie w Gdańsku zmierzą się z miejscową Lechią. Z kolei 10 września we Wrocławiu szykuje się piłkarski hit - Śląsk podejmie mistrza Polski, Lecha Poznań.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka:
Rybus (80.).
Śląsk: Kelemen - Celeban, Fojut, Spahić, Wołczek - Ćwielong (86. Gancarczyk), Kaźmierczak (89. Gikiewicz), Mila, Sobota - Cristian Diaz (75. Madej), Sotirović.
Legia: Antolović - Jędrzejczyk, Choto, Wawrzyniak, Komorowski - Radović (46. Rybus), Vrdoljak, Borysiuk, Iwański (90. Cabral), Manu - Chinyama (75. Mezenga).

Żółte kartki: Wawrzyniak, Vrdoljak, Komorowski.
Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk).
Widzów: 8500.


Tarasiewicz  rybus  Wołczek  Diaz  Sotirovic  Legia Warszawa  piłka nożna  WKS  Śląsk Wrocław
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij


Znalazłeś błąd w artykule ?
Poinformuj nas o nim.
Zgłoś błąd
 
Twój email:
Nadawca:
Treść zgłoszenia:
 
 
Wyślij
Całkowicie darmowy newsletter z przeglądem wydarzeń tygodnia we Wrocławiu
komentarzy: 2 | Dodaj komentarz Ocena : 0.00 |
Dodaj ocenę :
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5
2011-04-20 17:01:24
~Gość

Wiadomosci pechowa porazka slaska z legia wia5 3270 3838.. Neat :)
2011-04-22 11:13:32
~Gość

Wiadomosci pechowa porazka slaska z legia wia5 3270 3838.. Amazing :)
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu.
Redakcja portalu tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
komentarzy: 2 | Dodaj komentarz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE WIADOMOŚCI
 
Alert tuWroclaw.com
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz informację z pierwszej ręki, zdjęcia lub film? Napisz do nas !
 
NAJWYŻEJ OCENIANE WIADOMOŚCI
KONKURSY
© 2009 copyright - tuPolska sp. z o.o. , email: redakcja@tuwroclaw.com  |  redakcja  |  mapa strony  |  napisz do nas  |  reklama w serwisie  |  patronaty medialne
Współpraca :
Partnerzy :
Portal turystyczny Dolnego Śląska
Pozycjonowanie w Google
Wrocław z wyboru
Hotel Zaułek
Zachodni Portal Biznesowy
Fotoblog Wrocław
Tak to widzę...
Praca we Wrocławiu - Wroclawiak.pl
pogoda we Wrocławiu
-15°c