Jeszcze przed świętami wybuchła bomba - piłkarski Śląsk może zostać dotkliwie ukarany za ustawianie meczów z czasów występów w trzeciej lidze. W grę wchodziło odjęcia nawet 30 punktów. Wszystko jednak wskazuje, że wrocławianie unikną kary.
Sama sprawa nie jest nowa i od dawna było wiadomo, że prokuratura zbiera materiały dotyczące ustawianie meczów przez Śląsk w trzeciej lidze. W końcu pod koniec grudnia 2011 roku do sądu trafił akt oskarżenia. Zdarzenia korupcyjne dotyczyły sezonu 2003/04, kiedy Śląsk walczył z Zagłębiem Sosnowiec o awans do drugiej ligi (dzisiejsza pierwsza). Oskarżonych zostało dziewięć osób, w tym Grzegorz K., który wtedy był trenerem wrocławskiego zespołu.
Kiedy akt oskarżenia trafił do sądu, rozpoczęły się spekulacje, jak dotkliwie może zostać ukarany Śląsk. Wrocławianom groziło odjęcie nawet 30 punktów, degradacja i kara finansowa. Dyskusja była gorąca, bo na przykład odjęcie w tej chwili punktów równe było z odebraniem drużynie Oresta Lenczyka szans na mistrzostwo Polski. A więc może kara finansowa i ujemne punkty na starcie nowego sezonu? Pojawiły się informacje, że jeżeli będzie to kara finansowa, może wynieść nawet pół miliona złotych. Wiele jednak wskazuje, że Śląsk nie zostanie ukarany w ogóle. Wrocławian uratuje regulamin PZPN.
Stare przepisy związku przedawniały wszystkie przewinienia, w tym także korupcyjne, po dwóch latach od wydarzenia jeżeli nie zostało wszczęte postępowanie. Po zmianie regulaminu okres ten został wydłużony do pięciu lat. Datą graniczną był 21 kwietnia 2004 roku. Zdarzenia korupcyjne wcześniejsze obejmował jeszcze stary regulamin, a późniejsze już ten zmieniony, z pięcioletnim okresem przedawnienia. I tu dochodzimy do sedna sprawy.
Według nieoficjalnych informacji, akta oskarżenia mówią, że Śląsk ostatni raz korupcji próbował się dopuścić 18 kwietnia w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec. Trzy dni przed graniczną datą. Wszystko więc wskazuje, że akta trafią do PZPN-u z adnotacją, że sprawa się przedawniła i tym samym wrocławianie unikną kary.
Warto jeszcze dodać, że według przepisów UEFA i FIFA sprawy korupcyjne nie przedawniają się. PZPN też od pewnego czasu stosuje ten regulamin, ale nie obejmuje on czasów, kiedy Śląsk ustawiał mecze w trzeciej lidze. Wrocławianie mieli więc dużo szczęścia, ale niesmak i tak pozostanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze