Pięć milionów złotych kosztuje nas specjalne biuro, które ma walczyć o zdobycie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Czy naprawdę warto? Będziemy o to pytać wrocławian. Zaczęliśmy od miejskich polityków.
Dwie przegrane walki o Expo i tylko jedna wygrana: Euro. Jak mówią złośliwi: tylko dlatego, że walczyli za nas Ukraińcy. Teraz staramy się o Europejską Stolicę Kultury. Czy naprawdę warto?
- Przyznanie ESK spowoduje promocję naszego miasta w kraju i zwiększy jego rozpoznawalność na arenie międzynarodowej - informuje radny Rafał Czepil z PiS. - Mam nadzieję, że wraz z przyciągnięciem do Wrocławia turystów, przybędzie również wielu nowych inwestorów.
Promowanie miasta musi następować na różnych płaszczyznach.
- Nasze starania się o różne europejskie wydarzenia to sygnał, jaki wysyłamy środowisku kulturalnemu, blisko powiązanemu z biznesem, że szybko się rozwijamy - tłumaczy Jarosław Krauze, przewodniczący klubu radnych Rafała Dutkiewicza we wrocławskiej radzie miejskiej. - Nie możemy po prostu z tego zrezygnować. Ważne jest nie tylko rozwijanie miasta, remontowanie dziur czy kamienic, ale także promowanie Wrocławia. Wszystko po to, żeby przyjeżdżało do nas coraz więcej osób i zostawiało tu swoje pieniądze.
Dużo zależy od strategii przygotowanej przez biuro Wrocław 2016.
- Ruszyliśmy dużo później niż inne miasta i mamy wielu rywali - mówi w wywiadzie dla tuWroclaw.com Barbara Zdrojewska, przewodnicząca klubu PO w Radzie Miejskiej. - Myślę jednak, że mamy szansę. Wszystko zależy od tego czy instytucja, która została powołana w tym celu, zdoła przygotować w krótkim czasie atrakcyjny i konkurencyjny program.
Jednak nie wszyscy przekonani są o zasadności walki o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.
- Jestem przeciwny tym staraniom - mówi Witold Kuźnik, wrocławski radny SLD. - Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich pięciu lat dla Rafała Dutkiewicza starania o różne imprezy stały się głównym zajęciem. Na kolejne porażki tracimy tylko niepotrzebnie czas, siły i środki. Wrocław nie jest światową metropolią, tylko średniej wielkości polskim miastem. Czas zejść na ziemię i skupić się na dobrym przygotowaniu do Euro, a potem dać finansom miasta kilka lat odpoczynku.
Europejska Stolica Kultury to idea, która służyć ma głębszemu zintegrowaniu Europejczyków przy pomocy kultury. Zrodziła się 13 maja 1985 podczas spotkania Rady Europejskiej, kiedy to grecka minister kultury, Melina Mercouri, przedstawiła jej pierwsze założenia. Miasto wybrane przez Unię Europejską w ciągu jednego roku może zaprezentować życie kulturalne swoje, całego regionu i reprezentowanego państwa.
> Czy powinniśmy się starać o stolicę kultury? Zagłosuj w sondzie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze