Reklama

Pogrzeb żuru, topienie Judasza i picie piwa, czyli co robi Europa w święta

24/04/2011 00:00

Współcześnie najbardziej widowiskową zabawą w Polsce jest oblewanie się wodą w świąteczny poniedziałek. Wcześniej wesoły mamy też dzień Prima Aprilis, ale same święta upływają najczęściej pod znakiem ceremonii kościelnych, wizyt rodzinnych i siedzenia za stołem. Dawniej istniało wiele wesołych obrzędów, ale dziś są one w większości zapomniane. Szczególnie w mieście.

Niegdyś w Polsce odbywały się pogrzeby żuru i śledzia. Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Była to symboliczna kara dla powieszonego za sześciotygodniowy post. Natomiast garnek z żurem zakopywano poza wsią.


 


Istniał też zwyczaj sądzenia Judasz, a konkretnie jego kukły. Po wydanym wyroku wieszano ją na wieży kościoła a każdy mógł w nią rzucić kamieniem. Na koniec Judasza podpalano i wrzucano do stawu. Była to schrystianizowana wersja topienia Marzany. Jednak w związku z nadmierną agresją uczestników widowiska, Kościół zakazał jego organizowania.

Reklama



A jakie świąteczne rozrywki mają nasi europejscy sąsiedzi?


 


W wielu krajach dzieci szukają w ogródkach czekoladowych jajek, wcześniej schowanych przez tajemniczego zajączka. Mają przy tym wiele radości, podczas zbierania słodyczy toczy się zaciekła rywalizacja o to kto zbierze najwięcej jaj i dostanie dodatkowy prezent. W Niemczech i Belgii robi się też zawody w rzutach jajami. Wygrywa ten, kto najdalej rzuci i kogo jajko się nie stłucze.


 


W Wielkiej Brytanii jajka także służą zabawie. „Egg Rolling” to wyścigi w turlaniu jajek, które najczęściej przeprowadza się w miejskich parkach. Zabawie towarzyszy „Morris Dance”, czyli folklorystyczne tańce na ulicach. Ponoć i Irlandczycy wieki temu tańczyli podczas świąt z radości , że nadeszła niedziela wielkanocna. Wstawali o świcie, żeby podziwiać pierwsze promienie słońca i tańczyli wspólnie skoczny „Dawn Dance” o poranku.

Reklama

 


W Danii na stołach poza tradycyjnymi śledziami, wędlinami i serem pojawia się też piwo. Alkohol pomaga rozruszać atmosferę przy stole. P-dag, to świeżo uwarzone piwo, w którego nazwie litera “p” nawiązuje do duńskiego słowa oznaczającego Wielkanoc. Ponad sto duńskich browarów wypuszcza na rynek świąteczny piwo wielkanocne. Na etykietach butelek królują „zawiane” kurczaczki.


 


W Bułgarii goście przy stole bawią się bez alkoholu, ale za to rozbijając jajka. Uderzają jajkiem o jajko. Właścicielowi najdłużej nieuszkodzonego jaja będzie się wiodło przez cały nadchodzący rok. Taka tradycja występuje też w kilku regionach w Polsce.

Reklama

 


W Hiszpanii tradycją jest biczowanie się zielonymi gałązkami w celu wypędzenia złych chorób. Za to już w Szwecji w Wielki Piątek tradycja nakazuje, aby jak najwcześniej wstać i szybciutko wkraść się do kogoś, kto jeszcze śpi, ściągnąć z tej osoby kołdrę i trzepnąć ją rózgą. W średniowieczu w ten dzień wolno było schłostać, kogo tylko się chciało. Parobkowie często wykorzystywali tę okazję, aby zemścić się na swoim dziedzicu, a dzieci ganiały z rózgą za swoimi rodzicami.


 


Greckiej Wielkanocy towarzyszą fajerwerki, symbolizujące boską potęgę. Natomiast na wyspie Kalimnos odpala się... dynamit. Ładunki eksplodują przed cerkwiami, na ulicach, zrzucane są ze szczytów gór.

Reklama

 


Źródło: internet.


Daria Kędzierska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości