Zgłoszenie o pożarze straż otrzymała kilka minut po północy.
- Ogień widoczny był z dużej odległości, a koledzy, którzy jako pierwsi zostali wysłani do tej akcji już na dojeździe informowali o potrzebie sprowadzenia dodatkowych jednostek - tłumaczy kpt. Remigiusz Adamańczyk, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Wrocławiu.
Palące się tiry znajdowały się na terenie zakładu segregującego odpady przy ulicy Jerzmanowskiej, jednak należały do innej firmy zewnętrznej. Ogień opanował tylko ciągniki. Naczepy w wyniku wysokiej temperatury były nadpalone i okopcone. Tylko jeden z pojazdów w 50% ocalał, bowiem spaliło się wyłącznie wnętrze ciągnika.
W akcji gaśniczej udział brało 9 zastępów straży, które do ugaszenia pożaru zastosowały preparaty pianotwórcze i wodę. Akcja zakończyła się ok. godz. 3.00 w nocy.
Prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru było podpalenie. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.