Prawie miesiąc kibice Śląska Wrocław musieli czekać, by znów zobaczyć drużynę na stadionie przy Oporowskiej. Ale ta długa przerwa dobiegła końca, a po powrocie do Wrocławia drużynę Oresta Lenczyka od razu czeka spotkanie z trudnym rywalem. Śląsk zmierzy się z wiceliderem ligi Lechem Poznań.
Ten mecz miał być rozegrany już na nowym stadionie na Pilczycach. Takie przynajmniej, i to dość długo, krążyły spekulacje. Mecz z “Kolejorzem” byłby sporym marketingowym magnesem, bo poznańska ekipa to mocny rywal i nowy wrocławski stadion miejski na pewno byłby wypełniony kibicami do ostatniego krzesełka. Ostatecznie jednak Śląsk został na starych śmieciach i Lecha podejmie na Oporowskiej. Emocji związanych z otwarciem nowego obiektu dla piłkarzy zabraknie, ale sportowych nie powinno. Bo stawką tego pojedynku może być nawet fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy. Rangę meczu dobitnie podkreśla popyt na bilety na ten pojedynek. Wejściówki rozeszły się na pniu, w czwartek z klubowych kas zniknęły ostatnie sztuki, a zapominalscy będą mieli ostatnią szansę, by się zaopatrzyć w bilet w piątkowy poranek. Wtedy do sklepu on-line Śląska trafią te wejściówki, które były wcześniej zarezerwowae, ale ich nie odebrano.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze