Reklama

Qrczak w Firleju

19/03/2010 00:00

Zasłynął dzięki amatorskim portalom fotograficznym, na których Tomek Zając umieścił jego zdjęcia. Obecnie jest postacią kultowa i jak na taką przystało, jego portrety doczekały się wystawy fotograficznej. Już 23 marca w Firleju zobaczyć będzie można zdjęcia Qrczaka.

„Qrczak w Firleju” to pierwsza indywidualna prezentacja polaroidowych zdjęć, autorstwa Tomka Zająca, z cyklu obrazującego przygody charyzmatycznego bohatera nieistniejących kreskówek i komiksów. Kurczak zwany Qrczakiem, dostrzeżony przez autora wśród bibelotów na półce w mieszkaniu przyjaciela, szybko zyskał na portalach fotograficznych miano postaci kultowej.


 


 Nie tylko dzięki ekstrawaganckiemu grzebykowi „w poprzek” i oryginalnemu ubarwieniu lecz przede wszystkim jako świadek otaczającej nas gęsto absurdalnej rzeczywistości. Fotogeniczny, milczący i wszędobylski towarzyszy swojemu właścicielowi w kieszeni płaszcza zawsze gotowy stawić czoła poczuciu wyobcowania, niezbadanym wewnętrznym tęsknotom i surrealizmowi egzystencji.

Reklama

 


- To co tworzę chciałbym móc nazwać fotografią narracyjną. W czasie gdy dorastałem interesowałem się przede wszystkim filmem i malarstwem. Każdym zdjęciem opowiadam odrębną historię. Są to opowieści, bajki, wariacje, na temat wyrwanych z kontekstów, fragmentów rzeczywistości, które poprzez obecność w kadrze mojego małego bohatera zmieniają się w scenografie znanych mi tylko filmów. Zawsze chciałem tworzyć filmy ale to bardzo pracochłonne i skomplikowane zajęcie. Jeżeli nie uprawia się go zawodowo, to trudno znaleźć na nie czas. Fotografia jest jakimś surogatem, streszczeniem. To mi odpowiada gdyż lubię posługiwać się skrótami i wyrażać w sposób zwięzły. Ale nie wykluczam, że może kiedyś narysuję komiks albo nakręcę film o Qrczaku. Jest taką sympatyczną i bliską mi postacią, nieco zagubioną w świecie – mówi fotograf.

Reklama

 


Tomek Zając podczas swoich fotograficznych łowów posługuje się lustrzanką natychmiastową Polaroid sx-70, co nadaje zdjęciom waloru unikalności, gdyż istnieją tylko w jednym egzemplarzu.


 


Jak sam wyjaśnia: - Zdecydowałem się na tę technikę ponieważ byłem zmęczony niezliczonymi możliwościami obróbki zdjęć cyfrowych. Trzymając w ręku Polaroida martwię się tylko o światło, treść i kompozycję zdjęcia. Naciskam spust migawki i czekam pięć minut by zdjęcie się samo wywołało. Nie mogę go już w żaden sposób „obrobić”, skadrować czy ulepszyć. Lubię gdy cały ciężar procesu twórczego przerzucony jest na czas przed wykonaniem zdjęcia.

Reklama

 


Tomek Zając - urodził się w roku 1969. Jest absolwentem liceum im. Tadeusza Reytana i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Uczęszczał na kurs scenariuszowy w Warszawskiej Szkole Filmowej. W 2004 roku wymyślił i zorganizował Międzynarodowy Festiwal Niezależnych Filmów Grozy „Horror Fiesta”. Cztery lata później w konkursie filmów niezależnych na Festiwalu Filmowym w Gdyni pokazano film „Manfred Tryb”, w którym zagrał tytułową rolę zahukanego i stłamszonego pracownika wielkiej korporacji. Zawodowo zajmuje się marketingiem. W wolnych chwilach lubi fotografować przyrodę, przeważnie ptactwo domowe. Swoje zdjęcia publikuje na portalach internetowych pod pseudonimem Always de Sun. Brał udział w pokazach OFF Miesiąca Fotografii w Krakowie i w wystawie zbiorowej „Światowidz” w Katowicach.

Reklama

 


Wystawa potrwa do 19 kwietnia.


 


Wstęp wolny.


 


materiały prasowe, JS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości