Pod koniec września Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargi przeciwników budowy Alei Wielkiej Wyspy. Nie oznacza to jednak zielonego światła dla tej inwestycji, bo protestujące stowarzyszenia zapowiadają odwołanie od wyroku do sądu wyższej instancji. Wciąż nie wiadomo więc, kiedy droga mogłaby powstać, ani nawet w jakiej formule zostanie wybudowana.
Przypomnijmy, w marcu Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło skargi złożone przez przeciwników budowy Alei Wielkiej Wyspy i tym samym utrzymało w mocy decyzję środowiskową wydaną przez wydział środowiska i rolnictwa we wrocławskim magistracie, zezwalającą na realizację inwestycji.
Autorzy protestów, czyli stowarzyszenia "Akcja Park Szczytnicki" i "Przyjazna Wyspa", odwołali się od decyzji SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Ten pod koniec września odrzucił ich skargi.
Nie oznacza to jednak zielonego światła dla budowy drogi, bo przeciwnicy inwestycji już zapowiadają odwołanie od tego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- My wiemy, że tę drogę miasto buduje nie dla mieszkańców tylko dla deweloperów, którzy chcą sprzedać 10 tysięcy mieszkań na Swojczycach – Olimpia Port i Nowy Port. Nie jest dla nikogo ważne, że 15 ha terenu parku Szczytnickiego, m.in. w miejscu gdzie w 2008 roku był już zaplanowany Ogród Chiński, pójdzie pod obwodnicę, że zniszczą nam – mieszkańcom Wrocławia, ostatni teren zielony w mieście - komentują członkowie stowarzyszenia "Akcja Park Szczytnicki".
>Zobacz, jak ma wyglądać Aleja Wielka Wyspy
Dodajmy, że to stowarzyszenie przeciw inwestycji protestuje od dawna - zdaniem jego członków zagrozi ona zabytkom (m.in. Hali Stulecia) i może zdegradować środowisko na Wielkiej Wyspie. Jednak większość wrocławian nie może się Alei Wielkie Wyspy doczekać, czego dowody można znaleźć m.in. w internecie.
Do tej inwestycji miasto przygotowuje się już od wielu lat, ale wciąż brak konkretnych terminów, w których mogłaby ona powstać.
- Będziemy prowadzili dyskusję, czy przeprowadzić inwestycję w partnerstwie publiczno-prywatnym czy bezpośrednio, natomiast jest to kwestia kolejnej kadencji. Nieporozumieniem jest, że my w tej kadencji chcieliśmy zbudować most na Wielką Wyspą. Chcemy tę inwestycję przygotować, tak, żeby mogła ona fizycznie zrealizować się w kolejnych latach - mówił kilka miesięcy temu prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Urzędnicy niemal od samego początku zapowiadali, że będą chcieli przeprowadzić całe przedsięwzięcie w partnerstwie publiczno-prywatnym. Ostatnio jednak coraz częściej mówi się o innej możliwości.
- Prawdopodobnie będziemy chcieli ją budować w partnerstwie publiczno-prywatnym, z zastrzeżeniem, że jeśli pojawią się środki europejskie, to w pierwszej kolejności będziemy chcieli skorzystać z unijnych dotacji - zapowiadał niedawno wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj.
I rzeczywiście, miasto będzie starało się zdobyć środki na tę inwestycję w ramach nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020.
Aleja Wielkiej Wyspy ma połączyć ul. Krakowską, przez mosty na Oławie i Odrze i trasę przecinającą ul. Olszewskiego i biegnącą wzdłuż ul. 9 maja z ul. Mickiewicza. Początkowo urzędnicy planowali, że trasa będzie miała po dwa pasy w każdą stronę. W 2012 roku uznali jednak, że zaoszczędzą 30 proc. planowanej kwoty, jeśli będzie o połowę węższa.
Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na około 350 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze