Reklama

Transfery w piłkarskim Śląsku. Kandydaci są, ale Orest Lenczyk czeka na fundusze

12/12/2011 00:00

Emocje związane ze świetnymi występami piłkarzy Śląska na boisku wciąż nie gasną. Ale przed nami nie mniej emocjonujący czas ruchów transferowych. Kto wzmocni wrocławski zespół przed runda wiosenną? A może inaczej – czy w ogóle ktoś trafi na Oporowską?

Wydaje się, że sprawą priorytetową dla włodarzy Śląska w zimie będzie przedłużenie kontraktów z zawodnikami, którym za pół roku wygasają umowy. Chodzi tutaj przede wszystkim o Piotra Celebana, Jarosława Fojuta i Łukasza Madeja.



W czerwcu kontrakt wygasa też Przemysławowi Kaźmierczakowi, ale w tym wypadku nie będzie problemu z przedłużeniem umowy, bowiem we wcześniejszej znalazł się zapis umożliwiający klubowi automatyczne przedłużenie kontraktu o kolejne dwa lata.



Za pół roku za darmo będą mogli też odejść Dariusz Sztylka, Krzysztof Wołczek oraz Tomasz Szewczuk. Z tym ostatnim Śląsk chciał się już pożegnać latem i pewnie będzie próbował zimą, a z dwoma pozostałymi pewnie do ewentualnych rozmów o nowych kontraktach włodarze klubu usiądą po sezonie.


Co do pozostałych ruchów wewnętrznych, to nie jest wykluczone, że Śląsk opuści Marek Gancarczyk. Zawodnik nie mieści się nie tylko w podstawowej jedenastce, ale ma duże problemy z załapaniem się do kadry meczowej.



Ze Śląskiem może chcieć się pożegnać przynajmniej na jakiś czas Łukasz Gikiewicz, któremu trudno wygryźć ze sładu Johana Voskampa lub Cristiana Diaza.



Nie jest też jasne, co dalej z Markiem Wasilukiem, któremu kończy się półroczne wypożyczenie z Cracovii. Zawodnik przeplatał dobre spotkaniami z bardzo słabymi i pewnie trenerowi Orestowi Lenczykowi nie będzie łatwo podjąć decyzję. Wydaje się, że wpływ na decyzję w sprawie Wasiluka może mieć ewentualne znalezienie kogoś innego. I tu przechodzimy do wzmocnień drużyny Śląska.



Na testach na Oporowskiej był już Estończyk Henrik Ojamaa. Lewy pomocnik nie zrobił jednak wrażenia na sztabie szkoleniowym wrocławskiej drużyny i wrócił do domu. To jednak znak, że Śląsk będzie szukał zimą zawodników na lewą stronę boiska.



Mówiło się, że do Wrocławia może trafić Dudu z Widzewa Łódź, ale problemem mogą być finanse. Na Oporowską nie trafi raczej Saidi Ntibazonkiza z Cracovii oraz Jakub Rzeźniczak z Legii Warszawa. Nieoficjalnie wiadomo, że pierwszym interesuje się Lech Poznań, a drugi nigdzie z Warszawy nie chce się ruszać. Plotką też najprawdopodobniej jest informacja, że do Śląska miałby trafić Patrik Mraz z MSK Zlina. A więc kto?



Jak zawsze o jakiekolwiek informacje transferowe we wrocławskim klubie bardzo trudno. Przede wszystkim należy się zastanowić, czy Śląsk będzie miał pieniądze na zakupy. Jeszcze przed świętami, a może nawet w tym tygodniu, powinno dojść do spotkania trenera Oresta Lenczyka z przewodniczącym rady nadzorczej Śląska Józefem Birką. Wówczas może się wyjaśnić, czy będą jakieś pieniądze na zakupy i ewentualnie ile.

Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości