Władze miasta zapomniały, że mają służyć mieszkańcom. Stworzę realną alternatywę zachowując to, co dobre, ale przywracając podmiotowość prawdziwemu samorządowi: ludziom – mówił inaugurując oficjalnie swoją walkę o fotel prezydenta Wrocławia Jacek Uczkiewicz, kandydat Lewicy.
ZOBACZ PODOBNE
Wrocławska lewica rośnie w siłę – do SLD dołączyło 6 osób z Ruchu Palikota Do SLD przeszło właśnie sześciu działaczy Ruchu Palikota. Niedawno ruch w drugą stronę wykonał Tomasz Czajkowski, przez lata związany z SLD. O politycznym transferze poinformowali w sobotę eurodeputowana Lidia Geringer de Oedenberg i Czesław Cyrul, lider sojuszu we Wrocławiu.2012-05-26
Thespian walczy o architektoniczną nagrodę „Polityki” W tym roku redakcja „Polityki” po raz pierwszy przyzna swoją nową nagrodę w dziedzinie architektury i ładu przestrzennego. Wśród nominowanej piątki znalazł się wrocławski budynek usługowo – apartamentowy Thespian. Laureata poznamy 22 maja. 2012-05-14
Drugoligowy Śląsk dotrzymał słowa Koszykarze wrocławskiego Śląska po czteromeczowej serii pokonali Stal Ostrów Wielkopolski i awansowali do pierwszej ligi PZKosz. Dla drużyny Rafała Kalwasińskiego to pierwszy krok do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej.2012-05-14
W niedzielę Jacek Uczkiewicz rozpoczął oficjalnie swoje starania o najważniejszą funkcję w mieście. Swoją filozofię zmian oparł na haśle: Wrocław miastem do życia.
- Wrocław jest drugim najbogatszym miastem w Polsce, ale jego mieszkańcy niewiele z tego mają – mówił Jacek Uczkiewicz. - Przez sześć lat mieszkania w Luksemburgu, gdy pracowałem w instytucjach unijnych nauczyłem się, że władza to jest służba ludziom. Dziś nie muszę już pracować, jeździłem już najlepszymi samochodami służbowymi, nie pociąga mnie władza dla władzy, ale chciałbym to we Wrocławiu wprowadzić. Przywrócić szacunek administracji do prawdziwego samorządu: mieszkańców – dodaje.
Wtórowała mu elita wrocławskiej lewicy: Lidia Geringer de Oedenberg, Józef Pinior oraz Jerzy Krasoń:
- W ostatnich latach władze Wrocławia zapomniały, że ich praca to służba mieszkańcom, a nie rządzenie i panowanie w mieście – mówił Krasoń.
Cały program wyborczy Uczkiewicz obiecał przedstawić w drugiej połowie września. Na niedzielnej inauguracji kampanii wspomniał jedynie o dwóch problemach, które są mu szczególnie bliskie: dziurach w jezdni i braku opieki medycznej w szkołach:
- Nie wierzę w to, że w innych krajach drogi mogą być gładkie jak stół, a pierwsze co zauważa człowiek pojawiający się we Wrocławiu to dziurę na dziurze. Zarządzanie inwestycjami w mieście nie działa tak jak powinno i przy pomocy ekspertów to zmienię – obiecywał kandydat lewicy na prezydenta miasta. - Nie będziemy także czekać na to, co się dzieje w Warszawie i sami zadbamy o powrót opieki medycznej do szkół – dodaje.
Uczkiewicz mówił o tym, że jest dumny z Wrocławia, bo to piękne i wyjątkowe miasto. Podkreślał, że to co dobre, należy kontynuować. Ale nie wszystko jest warte naśladowania:
- Mamy piękną starówkę, z której możemy być dumni, ale co poza nią? Czas już, żeby dobrze żyło się także na osiedlach – mówił.
Podkreślał także, że trzeba zmienić sposób podejmowania w mieście decyzji:
- Bardzo się cieszę, że udało się nam wywalczyć Euro 2012. To piękna sprawa, ale czy zastanawialiśmy się, jak została podjęta decyzja o tym, że o tę imprezę się staramy? Czy ta decyzja została podjęta po wnikliwej analizie? Czy był przeprowadzony audyt? Dlaczego do dziś nie wiemy tak naprawdę ile nas kosztuje organizacja Euro, a ile na mistrzostwach zarobimy? Czas wprowadzić zmianę, aby każda decyzja była poprzedzona dokładną analizą – dodał.
Czy Waszym zdaniem kandydat lewicy ma szansę w jesiennych wyborach na prezydenta Wrocławia?
Zagłosuj w sondzie
Czy kandydat lewicy ma szansę na zwycięstwo z Rafałem Dutkiewiczem? Wydawało by się, że nie. Jednak politycy lewicy nie tracą rezonu:
- Zanim zaczniemy rozmawiać o szansach spójrzmy na mundial. Nie ma ćwierćfinałów, a mistrz i wicemistrz świata już odpadli – mówił szef komitetu wyborczego kandydata lewicy, Marek Dyduch. - Jak w piosence piłkarskiej „albo my wygramy albo oni” - dodaje.
Notka biograficzna: dr inż. Jacek Uczkiewicz, urodził się w Nowej Rudzie w 1950 r.
Uzyskał dyplom inżyniera oraz tytuł doktora na Politechnice Wrocławskiej.
W latach 1993-1995 był posłem na Sejm RP, gdzie był sprawozdawcą projektu ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli (NIK).
W latach 1995-2001 zajmował stanowisko zastępcy Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
W październiku 2001 r. został mianowany na stanowisko Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (państwowy organ zwalczający pranie pieniędzy) w Ministerstwie Finansów. W latach 2001-2003 był odpowiedzialny za gwarancje skarbu państwa. W latach 2001-2004 nadzorował Departament Gier Losowych i Zakładów Wzajemnych w Ministerstwie Finansów. Odpowiadał także za finansowanie samorządów lokalnych i podstawowe reformy finansów publicznych oraz decentralizację władzy publicznej.
Od 2000 r. do kwietnia 2004 r. reprezentował Polskę jako członek Antykorupcyjnej Grupy Roboczej przy Oddziale Banku Światowego w Warszawie.
Jacek Uczkiewicz był do maja 2010r członkiem Europejskiego Trybunału Obrachunkowego i grupy kontroli III "Działania zewnętrzne" od 7 maja 2004 r., a w marcu 2006 r. został także członkiem grupy CEAD (koordynacja, komunikacja, ocena, zapewnienie jakości, rozwój).
Od lutego 2008 r. Jacek Uczkiewicz był również zastępcą członka Komitetu Administracyjnego Trybunału.