Radny Robert Suligowski wywołał burzę swoim wpisem na temat mieszkańców Iwin protestujących przeciwko zakazowi wjazdu do ich miejscowości z Brochowa. Nazwał podwrocławską miejscowość "patodeweloperską naroślą", a mieszkańców – właścicielami "hacjend w polu kapusty". Burmistrz Siechnic Łukasz Kropski odpowiada: - Nie ma zgody na język, który dzieli ludzi i stygmatyzuje całe społeczności.
Jeszcze nie weszła w życie, a już budzi skrajne emocje. Nowa organizacja ruchu, która zostanie wprowadzona 2 maja w związku z przebudową skrzyżowania ulic Gazowej, Karwińskiej i Mościckiego we Wrocławiu. Kluczowe dla mieszkańców Iwin jest to, że ulice Koreańska i Boiskowa, będą jednokierunkowe, co zablokuje wjazd z ich miejscowości z Brochowa.
W związku z tym część mieszkańców Iwin czy Zacharzyc protestuje, że zmiany uniemożliwiają im normalne funkcjonowanie. O ile do Brochowa - gdzie korzystają ze szkół, usług i podstawowej infrastruktury – dojadą bez problemu, wracać będę musieli wielokrotnie dłuższym, zakorkowanym objazdem.
Do ich protestu, o którym napisało Radio Wrocław, odniósł się radny Robert Suligowski. W swoim wpisie na Facebooku, który zamieścił w środę (29 kwietnia), późnym wieczorem nie przebierał w słowach.
- Kolejny przykład sytuacji, w której mieszkańcy wsi - patodeweloperskich narośli na granicach Wrocławia - próbują siłowo wymusić na władzach Wrocławia wygodę dojazdu autem do swoich hacjend pobudowanych w polu kapusty kosztem mieszkańców Wrocławia – czytamy.
Radny Zielonych argumentował, że "osiedlowe uliczki są od obsługi ruchu osiedlowego. Od obsługi ruchu tranzytowego są drogi główne jak Buforowa", dodając, że "Iwiny mają swoją stację kolejową i możliwość dojazdu bezkolizyjnego pociągiem do miasta. - Każde z nas ponosi konsekwencje swoich wyborów życiowych. Wybrałeś dom w polu kapusty, do wyboru masz pociąg albo korek na drodze wojewódzkiej.
"To nie hacjendy, to normalne życie ludzi"
Burmistrz Siechnic Łukasz Kropski odpowiedział radnemu w czwartek, z samego rana.
- Chciałbym stanowczo i krytycznie odnieść się do słów Radnego Wrocławia Robert Suligowski (Zieloni Wrocław). Nie ma zgody na język, który dzieli ludzi, stygmatyzuje całe społeczności i sprowadza realne problemy do obraźliwych uproszczeń – czytamy.
Burmistrz wskazał na problemy w wiedzy radnego: - Podczas mojego ostatniego spotkania w Radio Wrocław z radnym Suligowskim wyraźnie było widać, jak bardzo brakuje mu pełnego obrazu sytuacji. Można było odnieść wrażenie, że wiele spraw ocenia wyłącznie przez pryzmat własnego okręgu wyborczego, bez pełnej świadomości procesów, rozmów i wypracowywanych rozwiązań w innych częściach miasta oraz w ramach współpracy aglomeracyjnej – dodał.
Kropski wyjaśnił istotę problemu: - W tej konkretnej sytuacji nie mówimy o żadnym „tranzycie do centrum” tylko o codziennych dojazdach do Brochowa - miejsca, gdzie mieszkańcy załatwiają podstawowe sprawy, korzystają ze szkół, usług i infrastruktury. To zupełnie inna skala i charakter ruchu – przyznał Kropski, dodając: To nie są „hacjendy w polu kapusty”, tylko normalne życie konkretnych ludzi.
Przy okazji burmistrz wymienił konkretne przykłady współpracy między gminami w ramach Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska: wspólne prace nad koncepcją pętli tramwajowej z buspasem na Buforowej/Rondzie Iwiny, koncepcję systemu park&ride przy ul. Grota-Roweckiego, działania dotyczące ul. Swojczyckiej czy dążenie do wspólnego przetargu na komunikację publiczną.
- Aglomeracja to system naczyń połączonych, decyzje podejmowane w jednym miejscu wpływają na wszystkich. Dlatego potrzebna jest zmiana języka i podejścia - mniej etykiet, więcej odpowiedzialności, mniej emocji, więcej faktów – podsumował burmistrz Kropski.
Wpis radnego Suligowskiego wywołał burzę w sieci. Co ciekawe, krytykują go nie tylko mieszkańcy gminy Siechnice, a większości Wrocławianie. A nawet Brochowianie, którzy tłumaczą, że dla nich również będzie to duże utrudnienie w codziennym życiu. Zwłaszcza dla tych, którzy dojeżdżają do pracy w okolicznych gminach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To co dzieje sie w Polsce jesli chodzi o planowanie przestrzenne to absolutna patologia. Kiedy w cywilizowanym swiecie istnieja takie dziedziny nauki jak urbanistyka czy planowanie przestrzenne u Nas wlasnie buduje sie takie domki w kapuscie. Najlepsze ziemie w strone Slezy przeznacza sie pod hale logistyczne i fabryki, rosliny uprawia sie na piachach. Kazdy buduje gdzie mu sie zachce, a potem wszyscy za to placimy. Przeciez koszty infrastruktury sa ogromne, kanalizacja, przesyl pradu, budowa drog itd. Jak bardzo podnosi sie koszt glupiego wywozu odpadow, kiedy trzeba jechac do jednego , dwoch domow kilka kilometrow. Nikt nie mysli, a w skali kraju koszty sa ogromne.
Dobrze napisane! A zdjęcia mówią same za siebie! Rezydencje pośrodku kapusty - ktoś ma rozum pusty. Osiedlowe uliczki Wrocławia mają służyć ich mieszkańcom a nie cwaniakom ze wsi, którzy skoro mieszkają na wiosce i zamiast zabrać się za rolnictwo to nie wiadomo po co pracują we Wrocławiu.
To co dzieje sie w Polsce jesli chodzi o planowanie przestrzenne to absolutna patologia. Kiedy w cywilizowanym swiecie istnieja takie dziedziny nauki jak urbanistyka czy planowanie przestrzenne u Nas wlasnie buduje sie takie domki w kapuscie. Najlepsze ziemie w strone Slezy przeznacza sie pod hale logistyczne i fabryki, rosliny uprawia sie na piachach. Kazdy buduje gdzie mu sie zachce, a potem wszyscy za to placimy. Przeciez koszty infrastruktury sa ogromne, kanalizacja, przesyl pradu, budowa drog itd. Jak bardzo podnosi sie koszt glupiego wywozu odpadow, kiedy trzeba jechac do jednego , dwoch domow kilka kilometrow. Nikt nie mysli, a w skali kraju koszty sa ogromne.
Dobrze napisane! A zdjęcia mówią same za siebie! Rezydencje pośrodku kapusty - ktoś ma rozum pusty. Osiedlowe uliczki Wrocławia mają służyć ich mieszkańcom a nie cwaniakom ze wsi, którzy skoro mieszkają na wiosce i zamiast zabrać się za rolnictwo to nie wiadomo po co pracują we Wrocławiu.