Od poniedziałku w Polsce będą zamknięte wszystkie szkoły, żłobki i przedszkola. Do końca tygodnia placówki edukacyjne będą prowadzić tylko zajęcia opiekuńcze, na które nie trzeba posyłać dzieci. Zamknięte będą też instytucje kultury oraz uczelnie wyższe. To decyzje polskiego rządu związane z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się koronawirusa 2019-nCoV.
– Staramy się wyprzedzać pewne działania, które są później powielane przez innych – mówił w środę rano premier Mateuszu Morawiecki, jak przykład podając choćby kontrole na granicach, czy odwołanie wszystkich imprez masowych. Premier zaapelował też o zmianę naszych codziennych nawyków, w tym witania się przez podanie ręki.
Zgodnie z najnowszymi decyzjami rządu w najbliższym czasie zamknięte mają zostać wszystkie szkoły i uczelnie wyższe na terenie całego kraju. Premier Morawiecki podczas porannej konferencji prasowej tłumaczył, że szkoły są miejscami dużych skupisk ludzkich, w których łatwo dochodzi do zarażeń.
Decyzją rządu w czwartek i piątek w placówkach edukacyjnych będą odbywać się wyłącznie zajęcia opiekuńcze, z których mogą korzystać dzieci rodziców, którzy nie są w tym tygodniu zapewnić im odpowiedniej opieki. Od poniedziałku szkoły w całej Polsce będą całkowicie zamknięte przez co najmniej najbliższe dwa tygodnie.
Wyjątkiem są zajęcia prowadzone w:
Objęci ubezpieczeniem chorobowym rodzicie opiekujący się dziećmi poniżej 8. roku życia, będą mogli ubiegać się o zasiłek opiekuńczy, który będzie im wypłacany z budżetu państwa. Okres 14 dni nie będzie wliczał się do ogólnego limitu 60 dni, które przysługują na opiekę nad chorym dzieckiem do lat 14. Z zasiłku można skorzystać składając specjalne oświadczenie u swojego pracodawcy.
14-dniowa przerwa w roku szkolnym nie będzie wpływać na terminarz szkolny, w tym konieczność przesunięcia egzaminów.
Decyzję o odwołaniu zajęć dla studentów, już we wtorek podjęli rektorzy 14 uczelni z Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Od środy decyzją rządu, do 25 marca odwołane są zajęcia na wszystkich polskich uczelniach.
Rządzący apelują, by ten czas potraktować z pełną powagą i rozsądkiem. – To nie jest czas ferii. To nie jest czas wolny. Ten błąd został popełniony we Włoszech. Młodzież, która nie chodziła do szkół, wychodziła do klubów, na spotkania towarzyskie, do restauracji – przestrzegał minister zdrowia Łukasz Szumowski, który zaapelował, by czasowo ograniczyć kontakty z innymi ludźmi.
Zamknięte mają być też placówki kultury w tym kina, teatry, opery i muzea.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze