Skąd, dokąd i po co jedziemy. I co zrobić, byśmy zamiast autem jeździli tramwajami albo rowerami. To miały podpowiedzieć kompleksowe badania ruchu, za które miasto płaci półtora miliona złotych. Ich wyniki miały być upublicznione jesienią. Nie dość, że wciąż ich nie ma to jeszcze do maja na pewno ich nie będzie. Urzędnicy stwierdzili, że nie wszystko jest z nimi dobrze i nakazali ich powtórzenie.
- Niektóre z komponentów badań nie zostały wykonane zgodnie z warunkami umowy i są w tej chwili poprawiane – mówi Paweł Czuma, rzecznik prasowy wrocławskiego magistratu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze