Trwają przygotowania do budowy wydzielonej trasy, po której między Nowym Dworem a placem Orląt Lwowskich będą jeździć autobusy. Wybrano już firmę, która przygotuje koncepcję całego przedsięwzięcia, a teraz wrocławski magistrat zwrócił się z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej dla tej inwestycji.
Jak już donosiliśmy, niedawno rozstrzygnięto przetarg na opracowanie koncepcji Metrobusa, a miasto chce w 2015 roku kupić 8 ekologicznych autobusów, które będą jeździć na Nowy Dwór.
Teraz magistrat zrobił kolejny krok, który przybliża inwestycję do startu. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska właśnie wszczął postępowanie (na wniosek spółki Wrocławskie Inwestycje) w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy wydzielonej trasy dla autobusów.
- Przedsięwzięcie kwalifikuje się do mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, dla którego przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko może być wymagane - tłumaczą przedstawiciele RDOŚ.
Procedura wydania takiej decyzji czasem może trwać naprawdę długo, o czym najlepiej świadczy przykład obwodnicy Leśnicy, gdy na ostateczną zgodę na jej budowę trzeba było czekać ponad rok. Zależy to m.in. od tego, czy znajdą się przeciwnicy inwestycji, a do dyrekcji środowiska będą wpływać protesty i odwołania.
Autobus zamiast tramwaju
Nową koncepcję, w myśl której zamiast zapowiadanej od wielu lat linii tramwajowej na Nowy Dwór, powstanie wydzielona jezdnia dla autobusów, wrocławscy urzędnicy lansują od kilku miesięcy.
- Analizy wykazały, że jest to bardzo korzystne dla nas rozwiązanie. Zresztą kawałek tego buspasa wzdłuż ul. Strzegomskiej został już wykonany - tłumaczyła niedawno Elżbieta Urbanek, dyrektor departamentu infrastruktury i gospodarki w magistracie.
Projekt szumnie nazwany Metrobusem od samego początku budzi wiele kontrowersji i ma wielu przeciwników. Urzędnicy cały czas twierdzą jednak, że za Metrobusem przemawia m.in. analiza ekonomiczna przedsięwzięcia i jego efektywność.
- Przy porównywalnych efektach funkcjonalnych uruchomienia przewozów tramwajowych versus wzbogacenia przewozów autobusowych występują istotne różnice zarówno nakładów koniecznych do poniesienia, jak i późniejszych kosztów utrzymania infrastruktury i taboru - argumentuje w piśmie do radnego Leszka Cybulskiego Zbigniew Komar, zastępca dyrektora departamentu infrastruktury i gospodarki.
Przytaczany jest m.in. przykład wiaduktu tramwajowego, który - zdaniem urzędników - byłby o około 40 procent droższy od drogowego, a także koszt zakupu jednego tramwaju wyższej klasy (7-7,5 mln zł), który jest około 6 razy wyższy niż koszt nowoczesnego autobusu przegubowego na 180 miejsc (1,2 mln zł).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze