Co prawda mamy dziś pierwszy dzień jesieni a nie prima aprilis, ale informacja, którą podała wrocławska policja śmiało mogłaby pojawić się w mediach 1 kwietnia. Funkcjonariusze odkryli u 77-letniej kobiety hodowlę marihuany – sprawa wyróżnia się spośród innych podobnych przypadków tym, że popularna „trawka” nie służyła starszej pani do palenia, tylko do karmienia kur.
Wszystko zaczęło się od zatrzymania 18-letniego chłopaka, który miał przy sobie 0,1 grama marihuany. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową ustalili, że młody mężczyzna „trawkę” najpierw zerwał z krzewu konopi indyjskiej rosnącego na jednej z pobliskich posesji, a następnie ususzył.
Funkcjonariusze odwiedzili więc wskazaną lokalizację, gdzie ku swemu zdziwieniu odkryli, że marihuanę hodowała 77-letnia kobieta. Policjanci zabezpieczyli aż 17 krzewów konopi o wysokości od 50 do 270 cm. Najciekawsze w tej historii jest wytłumaczenie, jakie policji przedstawiła właścicielka nielegalnej hodowli – okazało się, że kobieta marihuany ani nie sprzedawała, ani nawet jej nie paliła. Karmiła nią tylko kury…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze