Reklama

Pracodawcy zdecydują o palarniach

13/11/2010 00:00

W poniedziałek wchodzi w życie zmiana w ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Jej zapisy m.in. zwalniają pracodawcę z obowiązku zapewnienia pracownikom palarni na terenie zakładu pracy umożliwiając jednocześnie wprowadzenie całkowitego zakazu palenia.

Zmiana ta jest znacząca, bowiem nowe przepisy zdejmują z pracodawcy obowiązek wydzielenia specjalnego miejsca dla palaczy, a nadają mu takie prawo.




Co to oznacza w praktyce?




Stare przepisy nie definiowały pojęcia palarni, a miejsce takie zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z września 1997 roku uznawane było za pomieszczenie higieniczno-sanitarne. Z Kodeksu Pracy jasno wynika, że każdy pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia pracownikom takich pomieszczeń.



Obowiązujące od poniedziałku zmiany w ustawie zawierają już jednak definicję palarni i określają ją mianem wyodrębnionego i właściwie oznaczonego pomieszczenia służącego wyłącznie do palenia wyrobów tytoniowych. Tym samym pracodawca zyskuje prawo wyboru do utworzenia takiego miejsca, bądź nie.

Reklama



Jeśli zdecyduje się na stworzenie palarni, musi liczyć się z nie lada wymaganiami, a co za tym idzie z kosztami. Rozporządzenie jasno wskazuje, że powierzchnia palarni nie może być mniejsza niż 4m2 (minimum 0,1 m2 na każdego pracownika najliczniejszej zmiany), a wymiana powietrza powinna następować 10-krotnie w ciągu godziny. Ponadto, pokój taki powinien być usytuowany tak, aby nie narażać osób niepalących na wdychanie dymu tytoniowego.




Najwięcej emocji wzbudza jednak zapis o prawie do wprowadzenia całkowitego zakazu palenia w zakładzie pracy. - To oburzające! Jakim prawem, ktoś będzie ograniczał moją wolność i decydował za mnie czy mogę palić czy nie - nie ukrywa emocji Tomasz palący od 12 lat pracownik firmy informatycznej.

Reklama



Wbrew temu, co może się wydawać (że najbardziej pokrzywdzeni są palacze), w najmniej korzystnej sytuacji nowe przepisy stawiają samego pracodawcę. Decyzja o wprowadzeniu całkowitego zakazu palenia nie oznacza bowiem całkowitej ochrony osób niepalących. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie wydzielenie palarni może przyczynić się do łamania zakazu przez palaczy i zmuszania swoich niepalących kolegów do wdychania dymu.




Najbardziej korzystnym rozwiązaniem dla wszystkich stron wydaje się zatem stworzenie palarni i systematyczna kontrola przestrzegania zapisów ustawy. Za naruszenie zasad BHP Kodeks pracy przewiduje grzywnę o wysokości minimum 1000 zł, a gdy kontrolowane przedsiębiorstwo notorycznie łamie przepisy istnieje możliwość skierowania wniosku do sądu. Wtedy wysokość grzywny zwiększa się nawet do 30 tys. zł.

Reklama



A Wy co myślicie o palarni w miejscu pracy?



js

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości