Reklama

Wielkanoc w Breslau. Tak o niej pisała niemiecka gazeta "Breslauer Zeitung"

04/04/2026 08:36

Jak wyglądała Wielkanoc w Breslau w czasie I wojny światowej? Księża mówili o pojednaniu i serdeczności, ale to wszystko w obliczu wojny wydawało się hipokryzją. Prezentujemy fragmenty artykułu "Breslauer Zeitung" z kwietnia 1917 roku. Oto, o czym czytali dawni wrocławianie.


Kiedy w świąteczne dni brzmią wielkanocne dzwony, wierni spieszą do kościoła, a wokół staje się pięknie (robi się wiosennie - przyp. red.), głoszona jest przez chrześcijan i ich regulacje idea pokoju wśród ludzi, miłości, pojednania i

serdeczności. Ale przy takich słowach nie powinno również zabraknąć gorzkiego pytania, jak dalece uda się przezwyciężyć za pośrednictwem chrześcijańskich nauk predyspozycje ludzi do walki o swój byt. Walki także z użyciem przemocy. Czy uda się to pokonać? 

Dzielni księża otwarcie wymieniają w swoich kazaniach i pismach, że wielki światowy pożar (w znaczeniu metaforycznym, dot. sytuacji na świecie - przyp. red.), w którym obecnie się znajdujemy, staje się czymś upokarzającym. Czymś, co udowadnia, w jak niewielkim stopniu chrześcijanie odnajdują Chrystusa. Są i tacy, którzy przeciwnie - twierdzą, iż chrześcijaństwo i jego idee oraz wojenna sytuacja na świecie są do pogodzenia. 

Reklama

My (redakcja "Breslauer Zeitung" - przyp. red.) nie chcemy zajmować żadnego stanowiska, stojąc przed tym trudnym pytaniem.(...). Nie możemy wstrzymywać się jednak przed uczuciem przerażenia, które znów nas nachodzi, skoro od lipca 1914 roku dzieje się coraz to więcej niegodziwości. 

Wcześniejsza historia wojny nauczyła nas i pozwoliła nam dostrzec, jak zimna wojna doprowadziła do tego, że przywódcy różnych krajów uknuli wojnę światową, nie dostrzegłszy, iż jej początek skończy się okrutną śmiercią milionów ludzi (...). 

Reklama

Wraz ze zbrodnią, podwójnym morderstwem pary książęcej (chodzi tu o zamach w Sarajewie na arcyksięcia Ferdynanda i jego żonę Zofię, do którego doszło 28 czerwca 1914 roku - przyp. red.) rozpoczęło się przeprowadzanie długo wypracowywanego, złego planu. Kłamstwa z tym związane miały różnorodną treść i służyły nie tylko temu, by własną winę zrzucić na poczet wojny światowej (...). Ale to tylko część fabryki kłamstw. Wstyd sięga dalej: podczas gdy Rosjanie pustoszyli niwy wschodnich Prus, wywlekali kobiety i dzieci oraz palili na wsiach kościoły, tak nie można też nie znaleźć słów oburzenia na żołnierzy, którzy nic nie zrobili, kiedy przeciwko tej ogólnej wściekłości postawili się partyzanci z Belgii (może chodzić o bitwę pod Liège, która stoczona została w sierpniu 1914 roku, przypomnijmy: Belgia ogłosiła neutralność, a wojska niemieckie uzyskawszy odmowną decyzję na przejście wojsk przez teren Belgii, wkroczyły i wciągnęły w ten sposób Belgię w konflikt - przyp. red.) Nie tylko nasi wrogowie, ale też my byliśmy barbarzyńcami, okropnością w całej swojej istocie. 

Czy tak powinno być w przyszłości? Czy taki jest los ludzkości, żeby mimo postępującej kultury i cywilizacji, stawać się zamiast coraz lepszym to coraz bardziej niegodziwym? (...)

Reklama

Dr Alfred Oehlke

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/04/2026 08:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości