Między lipcem i październikiem prowadzone będą odłowy żółwi ozdobnych z terenu fosy miejskiej. Jest to część pilotażowego projektu Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, prowadzonego w kilku lokalizacjach w Polsce. Wrocławska populacja inwazyjnych żółwi jest jedną z największych.
W ramach działań, za zgodą zarządcy terenu, czyli Zarządu Zieleni Miejskiej, we wrocławskiej fosie miejskiej umieszczone zostaną pułapki plażowiskowe, w które chwytane będą żółwie (głównie czerwonolice). Pułapki będą regularnie kontrolowane przez członków Towarzystwa Herpetologicznego NATRIX, którzy ubiegłych latach prowadzili monitoring kilkudziesięciu żółwi w fosie.
Eksperci tłumaczą, że żółwie te – mimo sentymentu, jaki z pewnością czuje do nich część wrocławian – są zagrożeniem zarówno dla przyrody, jak i dla człowieka. Są nie tylko bardzo żarłoczne i trzebią populacje płazów, bezkręgowców czy ryb, ale także są źródłem licznych patogenów, zagrażających m.in. ptakom gniazdującym na ziemi oraz ludziom, w tym salmonelli.
- Poza terenami miejskimi wypierają też rzadkiego i zagrożonego żółwia błotnego, jedyny naturalnie występujący polski gatunek. Wraz ze zmianami klimatu rośnie zagrożenie, że obce żólwie zaczną się w polskich warunkach rozmnażać. Udanego lęgu jeszcze nie udało nam się potwierdzić, ale takie próby już były podejmowane – mówi Aleksandra Kolanek, prezeska TH NATRIX.
I dodaje, że żółwie te trafiają do środowiska w wyniku niewiedzy właścicieli.
- Kupowane jako urocze żółwiki wielkości pięciozłotówki, szybko rosną i sprawiają coraz więcej problemów hodowlanych. Wówczas są „uwalniane” do środowiska naturalnego, co jest niezgodne z prawem, a w dodatku nie jest dobre ani dla przyrody ani też dla samych żółwi. W trosce o ich dobro, po odłowieniu zostaną umieszczone w uprzednio przygotowanych dla nich miejscach. Żaden żółw nie zginie w wyniku realizacji projektu. Trafią one do azylu, gdzie dożyją bezpiecznie reszty swoich dni, a nasza przyroda też będzie bezpieczniejsza – uspokaja Kolanek.
TH NATRIX apeluje przy okazji o zgłaszanie zaobserwowanych żółwi przez specjalny formularz. Nie musimy nawet znać się na gatunkach żółwi – jeżeli załadujemy do formularza zdjęcie, żółwia zidentyfikują specjaliści z Fundacji Epicrates. Powstała w ten sposób baza w przyszłości ma przydać się organom ochrony przyrody w Polsce oraz władzom samorządowym. Projekt, koordynowany przez Instytut Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w kilku lokalizacjach w Polsce, ma zakończyć się eksperckim opracowaniem wytycznych dla gmin, które w przyszłości będą zobowiązane do humanitarnego usuwania gatunków inwazyjnych ze środowiska naturalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze