zamknij

Kultura

Krzysztof Pomian, kurator wystawy „Polska światu”, o próbie zrozumienia polskości

2018-10-10, Autor: mh

– Trudne do wyjaśnienia poczucie własnego wyobcowania, do którego przywiązuje się w Polsce dużą wagę, wydaje się przybierać na znaczeniu, co dodatkowo komplikuje sytuację, inspirując badaczy do refleksji, że zrozumienie Polski jest  w rzeczywistości niekończącym się poszukiwaniem! – twierdzi prof. Krzysztof Pomian, kurator wystawy „1918–2018: stulecie niepodległości. Polska – światu”, którą można oglądać w Muzeum Architektury.  

Ekspozycja jest okazją do odkrywania i opisywania roli, jaką na arenie międzynarodowej odegrali wybitni polscy twórcy i reprezentanci różnych dziedzin życia kulturalnego i społecznego. Są wśród nich zarówno uczeni, jak i przedstawiciele świata sztuki: muzycy, literaci, plastycy, architekci, twórcy kina oraz najważniejsze osobistości ze świata sportu i polityki.

Reklama

Sylwetki i dokonania wybitnych Polaków oraz związane z ich życiem i twórczością eksponaty zostały w niej ukazane na tle ważnych wydarzeń historycznych – dekad odzwierciedlających ówczesną sytuację polityczną i społeczną w Polce i na świecie.

Wkład Polski w rozwój świata

O przygotowanie ekspozycji na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości poprosił profesora Krzysztofa Pomiana prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz. – Siła narodowych związków wyobrażeniowych jest w historii ludzkości tak znacząca, że nawet lewicujący filozofowie, tacy jak Habermas, są skłonni mówić o tym, że gdyby nie powstały państwa narodowe, to należałoby je wymyślić – uważa Dutkiewicz, który przypomniał, ze w 1918 roku Polska, odzyskując niepodległosć, na nowo się objawiła. – Dla nas, mieszkających między Tatrami i Bałtykiem oraz pomiędzy Odrą i Bugiem, choć przecież kiedyś na innym, większym terytorium, jak i dla naszych sióstr i braci z wielkiej polskiej diaspory, to najpiękniejszy kraj na świecie. Co uczyniliśmy dla rozwoju naszego kraju, ale i szerszej wspólnoty? Jaki jest nasz wkład w intelektualny rozwój świata? O tym opowiada wystawa mojego przyjaciela Krzysztofa Pomiana. Jej głębokim sensem jest fakt, że to, co „narodowe”, służy temu, co „międzynarodowe” – wyjaśnił Dutkiewicz, którego zdaniem to, co narodowe, musi być widziane szerszej – jako służące człowiekowi i wszystkim ludziom.

Na wystawie znalazła się m.in. statuetka Oscara wręczona Andrzejowi Wajdzie za całokształt twórczości i maszyna do pisania, na której Stanisław Lem napisał wszystkie swoje utwory oraz dwie książki: „Transatlantyk” Witolda Gombrowicza i „Zniewolony umysł" Czesława Miłosza, a także pośmiertna maska Jerzego Giedroycia i dwa numery paryskiej „Kultury”. Ekspozycja została chronologicznie podzielona na odcinki, które odpowiadają okresom historii Polski. – Z ogromu znaczących postaci wybraliśmy maksymalnie trzy albo pięć zdjęć. Było to, rzecz jasna, dramatyczne zajęcie, nawet uwzględniając to, że pewnych nazwisk nie mogliśmy brać pod uwagę, gdyż selekcji dokonała w tym względzie kultura światowa – wyjaśnia prof. Krzysztof Pomian. – Wychowałem się w kulcie Żeromskiego, który nie może być na tej wystawie obecny, ponieważ nigdy nie przebił granicy polszczyzny – dodał. W trakcie selekcji przyjęto sztywne kryteria: nagrody, recenzje, tłumaczenia i obecność w innych kulturach. – Chodziło o zakres promieniowania i związki z Wrocławiem. Jeżeli miałem do wyboru Herberta i Różewicza, to – niezależnie od sympatii bądź antypatii – ze względów wrocławskich na wystawie znalazł się ten drugi. Podobnie było w przypadku Kantora i Grotowskiego – wyjaśnił historyk. Na ekpozycji powstał słup światła, który ma symbolizować promienowanie Polski.

Próba zrozumienia polskości

– Zagranicznego badacza interesującego się Polską ogarnia nieraz strach: bo czy uczone studiowanie wielu paradoksów jej historii, tak rzadko prowadzące do jednoznacznych rozstrzygnięć, nie potęguje aby wrażenia pewnego chaosu? – pyta Pomian w książce towarzyszącej wystawie „Polska światu”.  – Być może nadzieja na zrozumienie Polski jest czymś w gruncie rzeczy iluzorycznym? Może sprzeczności, do których dochodzimy w trakcie badań, są jednak najlepszymi odpowiedziami, jakie możemy znaleźć? A może nierozumienie się jest faktycznie najlepszym bodźcem do szukania porozumienia? – zastanawia się , dla historyk, którego odkrywanie Polski jest w pewnym sensie ćwiczeniem literackim. – Wszystko jest pozornie znajome, europejskie – mieszanka tradycji starożytnej, chrześcijańskiej i demokratycznej – a mimo to akcenty rozkładają się według nie do końca znanej logiki – dodał.

Zdaniem filozofa jest w Polsce niekiełznana witalność. – Zdaje się ona wymykać najlepszym wysiłkom urbanistów, jest to energia wyzwalana często tak nagle, że prowadzi do najbardziej nieprawdopodobnych zdarzeń. Są to właśnie te schludne działki z prowizorycznymi altankami, te nowe rezydencje z pozłacanymi fasadami, otoczone żywopłotami i ogrodzeniami z blachy ocynkowanej – opowiada.

Niekończące się poszukiwania

Pomian twierdzi, że każdy, kto od dłuższego czasu mieszka w Polsce, zdaje sobie sprawę, że w debatach publicznych rzeczywiste rozwiązywanie problemów teraźniejszości ustępuje opowieściom o pozostałościach wielkiej przeszłości. – Stała się ona przymusowym punktem wyjścia do wszelkiej myśli – jakby koniecznie trzeba było rozwiązywać wczorajsze problemy, zamiast pochylić się nad utrapieniami jutra- napisał kurator.

– Trudne do wyjaśnienia poczucie własnego wyobcowania, do którego przywiązuje się w Polsce dużą wagę, wydaje się przybierać na znaczeniu, co dodatkowo komplikuje sytuację, inspirując badaczy do refleksji, że zrozumienie Polski jest  w rzeczywistości niekończącym się poszukiwaniem! – twierdzi prof. Krzysztof Pomian w książce o wystawie „Polska światu”. – To, co jednak można z tego nieporozumienia wywnioskować, to właśnie fakt, że jeśli Polska jest fascynująca i zagadkowa dla cudzoziemca, to w pewnym sensie jest również tajemnicą dla samej siebie. Ocalona z historii, której brutalność trudno sobie wyobrazić, Polska odbudowuje się w tym samym czasie, w którym się osłuchuje, określa i diagnozuje, kiedy dodaje sobie odwagi i moralizuje. A uczestnictwo w tym rozległym badaniu jest prawdopodobnie jednym z najbardziej polskich gestów na świecie i sprawia, że polskość, co może zaskakiwać, nie jest pojęciem wsobnym, strachliwie skrywanym we wnętrzu, ale zagadką otwartą na tych wszystkich, którzy również ją kwestionują – dodał historyk, który ma nadzieje, że zwiedzający znajdą na wystawie „Polska światu” ślady tego niedookreślonego uczucia pomieszanego z ciekawością i zobaczą w niej zaproszenie „do kontynuowania fascynującego dialogu naszych wzajemnych nieporozumień, które sprawiają, że europejskie różnice stanowią siłę naszej Unii”.  

– Stulecie odzyskania niepodległości powinno nadać dodatkowy impuls walce o utrzymanie w Polsce demokracji – uważa Pomian. – I co się z tym łączy, walce o obronę wartości europejskich i liberalnych. I o obronę Polski jako pełnoprawnego członka Unii Europejskiej – nie tylko wspólnoty gospodarczej, ale wspólnoty wartości, wśród których poczesne miejsce zajmują demokracja, swobody obywatelskie, trójpodział władz i związana z nim praworządność. Przy czym należy jasno uświadomić sobie, że demokracja zakłada poszanowanie mniejszości przez większość, a to z kolei odsyła do uznania kompromisu nie za zło konieczne, ale normalny sposób rozwiązywania konfliktów w życiu publicznym. Niezdolność do zawierania kompromisów w swoim kraju idzie bowiem nieuchronnie w parze z antagonizowaniem otoczenia międzynarodowego i skazaniem się na izolacje – aż do zagrożenia niepodległości, którą w słowach wynosi się pod niebiosa – napisał w książce towarzyszącej tej wystawie.   

Wystawę "1918–2018: stulecie niepodległości. Polska – światu" można oglądać w Muzeum Architektury we Wrocławiu (ul. Bernardyńska 5) od 29 września 2018 do 13 stycznia 2019 roku, codziennie (z wyjątkiem poniedziałku) w godzinach 10.00 – 18.00. Wstęp na ekspozycję jest bezpłatny.

W poprzednich latach mieszkańcy Wrocławia i goście mogli odbyć historyczne podróże dzięki ekspozycjom „Europa – to nasza historia” (Hala Stulecia, 2009) oraz „Przebaczenie i pojednanie. Kardynał Kominek – nieznany ojciec Europy” (Arsenał, 2016). Autorem koncepcji wszystkich trzech wystaw prof. Krzysztof Pomian.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Marsz, na którym nacjonaliści palą zdjęcia polityków, jest...





Oddanych głosów: 301