Wiadomości

Odkrywamy Wrocław: Modernistyczne osiedle na Księżu Małym

2012-02-26, Autor: Wojciech Prastowski

Księże Małe zostało włączone do Wrocławia w roku 1928. Rok wcześniej Richard Konwiarz założył Park Wschodni – położony na dwóch wyspach, utworzonych przez odnogi Oławy – który sąsiaduje z osiedlem od północy.

Reklama

Pierwsze zapisy o osadzie Księże Małe (Czanschin minus, paruum Czanschyn) znaleźć można w 2. połowie XIV wieku. Nieco wcześniej, bo już od połowy XII wieku, pojawiają się w źródłach informacje o sąsiednim Księżu Wielkim (Chenese, Kenese, Sansin, Czanschin majus), któremu jednak nie poświęcimy zbyt wiele uwagi w dzisiejszym odcinku.

 

Były to tzw. nazwy dzierżawcze, czyli wynikające z faktu, że osada należała do księcia. A zatem były to księże, jak również knięże, posiadłości. Stąd pierwotna nazwa Knięże, potem Księżno i współczesne Księże. Późniejsze – niemieckie i zniekształcone nazwy osiedli to odpowiednio: Klein TschanschGross Tschansch, gdzie wciąż zbyt polsko brzmiące „Tschansch” zamieniono w okresie hitlerowskim na „Ohlewiesen”.

 

Współczesna nazwa osiedla również dzisiaj bywa problematyczna, nawet dla jego mieszkańców. Często spotkać się można z określeniem „Książe Małe”, które wynika być może z równie nieprawidłowej nazwy Ciążyn (funkcjonującej przez dwa lata od zakończenia wojny) utworzonej z powodu błędnej rekonstrukcji zapisów średniowiecznych.

 

 

Początek interesującego nas osiedla modernistycznego to rok 1924, gdy w Urzędzie Rozbudowy Miasta powstał generalny plan Wrocławia pod kierunkiem Fritza Behrendta we współpracy z Heinrichem Knippingiem. Ostateczne założenia urbanistyczne dla Księża Małego i Wielkiego powstały w styczniu 1925 roku, a trzy lata później – finalny projekt osiedla na Księżu Małym, datowany na 26 kwietnia 1928 roku.

 

Jego autorami byli Paul HeimAlbert Kempter – projektanci wielu osiedli wrocławskich, np. Pilczyc czy Sępolna, o którym pisaliśmy nieco ponad rok temu. Przy projektowaniu poszczególnych domów pomagali im: Gustav Wolf, Hans ThomasRudolf Sack. Inwestorem było Towarzystwo Osiedlowe Wrocław S.A., które promowało nowoczesne i tanie, wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe w stylu Neues Bauen (niemieckiego modernizmu).

 

Warto wspomnieć, że ponad dwunastohektarowe osiedle na Księżu Małym było pierwszym zrealizowanym w całości we Wrocławiu „racjonalnym” osiedlem małych mieszkań socjalnych, stanowiącym swoisty poligon doświadczalny Państwowego Towarzystwa Badawczego ds. Ekonomiki Budownictwa i Mieszkalnictwa (Rfg). Instytucja ta prowadziła eksperymentalne badania nad idealnym mieszkaniem „minimum”. Stąd powierzchnie lokali oscylowały w okolicach 46, 57 i 70 metrów kwadratowych.

 

Przewidziano łącznie 762 jedno, dwu i trzypokojowych mieszkań dla ponad trzech tysięcy mieszkańców oraz sklepy, salę zebrań, kotłownię centralnego ogrzewania z łaźnią i pralnią (co miało rekompensować brak łazienek w większości mieszkań), przedszkole i warsztaty rzemieślnicze. Rzuty mieszkań prezentowano na międzynarodowej wystawie we Frankfurcie nad Menem w roku 1929 pt. „Die Wohnung für das Existenzminimum”, której dyrektorem był Ernst May – twórca innego wrocławskiego osiedla zlokalizowanego na Ołtaszynie, o którym pisaliśmy w grudniu zeszłego roku.

 

Modernistyczna zabudowa na Księżu Małym to długie ciągi domów z cegły, pokryte gruboziarnistym tynkiem i przykryte płaskimi dachami o wydatnych okapach. Zunifikowane elewacje, mimo że zaprojektowane przez różnych architektów, są urozmaicone dzięki zastosowaniu wykuszy, podcieni i różnych rytmów okien, balkonów i loggi. Domy przy ulicy Opolskiej ustawione są skokowo, co zapewnia lepsze doświetlenie mieszkań.

 

Księże Małe, lata 30. XX wieku

Budynki przy ul. Opolskiej, widok od strony ul. Katowickiej, lata 30. XX wieku, fot. Wratislaviae Amici

 

Na końcach ulic wewnętrznych od północy i południa układ domów przypomina literę L, co daje intymny charakter wewnętrznym, zielonym dziedzińcom, na których posadzono brzozy i topole. Z powodu braku kanalizacji deszczowej wśród zieleńców urządzono specjalnie wgłębniki, zbierające wodę z ulic w czasie deszczu. Nad wejściami do poszczególnych domów umieszczono ceramiczne płaskorzeźby z motywami zwierzęcymi, które miały ułatwiać dzieciom odnalezienie swego domu.

 

Tabliczki ze zwierzętami

Kolaż przedstawiający tabliczki ze zwierzętami, fot. Wratislaviae Amici

 

Niestety Księże Małe, podobnie jak i Wielkie, charakteryzuje się niekorzystnymi warunkami klimatycznymi. Wysoko podchodzą tu wody gruntowe, co podnosi wilgotność powietrza, a to z kolei sprzyja rozmnażaniu się komarów oraz jest przyczyną podtopień ulic przy okazji większych deszczy. Jedną z najpoważniejszych konsekwencji fatalnej lokalizacji osiedla była powódź z 1997 roku, która nie oszczędziła Księża Małego.

 

W pamiętną sobotę 12 lipca około godziny 13.00 woda przelała się przez ul. Opolską i wdarła na osiedle, by w przeciągu godziny osiągnąć wysokość 1,8 metra. Zalane zostały m.in. ulice: Katowicka, Chorzowska, Bytomska, Tarnogórska i Głubczycka. Przez następne kilka dni żywność i woda zrzucane były na dachy budynków lub spuszczane na linach przez wojskowe śmigłowce.

 

Księże Małe, suszenie prania

Rzadko spotykany we Wrocławiu sposób suszenia prania, zdjęcie wykonano od strony podwórek, fot. Wratislaviae Amici

 

Nieco wcześniej, w kwietniu 1996 roku, osiedle to wpisane zostało do rejestru zabytków miasta Wrocławia. Jednak popularna od dobrych kilku lat tendencja wymieniania okien na plastikowe o zróżnicowanych profilach oraz zabudowywania balkonów i loggi nie oszczędziła Księża Małego. Na szczęście większość jego mieszkańców podchodzi z szacunkiem do wyjątkowej, opartej na unifikacji, estetyki swojego osiedla i pod tym względem jest ono wciąż w lepszym stanie niż mocno przebudowywane Sępolno.

 

Miejmy nadzieję, że przyjdą lepsze czasy nie tylko dla kamienic, ale również dla unikalnych wrocławskich osiedli. Podejrzewam, że kapitalny remont Księża Małego odkryłby jego klasę również przed tymi, którzy nie są pasjonatami modernizmu.

 

----------------

 

W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

 

Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.

 

Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.

Oceń publikację: + 1 + 32 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~kazimierz 2012-02-27
    08:06:34

    5 0

    Niektóre plastikowe okna wygladaja naprawde okropnie, szczegolnie te z grubymi ramami. A drzwi do mieszkan to wszystkie sa wymieniaone. Jednak trudno wymagac, by ludzie mieli wciaz te same przedwojenne drzwi.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.