Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz we wtorek po południu poinformował, że zakazuje organizacji we Wrocławiu marszu z okazji 11 listopada. Decyzję o zakazie zgromadzenia ustępujący prezydent miał podjąć wspólnie ze swoim następcą Jackiem Sutrykiem. Organizatorzy imprezy już zapowiedzieli, że odwołają się od tej decyzji.
– Podjąłem decyzję o wydaniu zakazu organizacji Narodowego Marszu Niepodległości planowanego na 11 listopada w godzinach 16.30-22.00. Zrobiłem to po zasięgnięciu opinii policji oraz w porozumieniu z prezydentem elektem Jackiem Sutrykiem. Zdaniem Komendanta Miejskiego Policji marsz niesie ze sobą ryzyko wystąpienia zakłócenia porządku publicznego – tłumaczy prezydent Rafał Dutkiewicz.
Ustępujący włodarz Wrocławia w swoim postanowieniu przywołał poprzednie wydarzenia z udziałem organizatorów marszu, podczas których dochodziło m.in. do agresywnych konfrontacji z przeciwnikami, głoszenia niezgodnych z przepisami haseł i spalenia kukły Żyda.
Od postanowienia prezydenta, organizatorom zgromadzenia przysługuje prawo odwołania się do sądu, z którego ci mają zamiar skorzystać. – Wrocławski Ratusz na specjalnym posiedzeniu nie zezwolił na Marsz Polski Niepodległej we Wrocławiu. Odwołujemy się. Nikt i nic nas nie zatrzyma. 11 listopada widzimy się o 17 pod Dworcem PKP – napisał już po ogłoszeniu decyzji Jacek Międlar, jeden ze współorganizatorów marszu.
KOMENTARZ JACKA MIĘDLARA DO DECYZJI O ZAKAZIE PRZEPROWADZENIA MARSZU
Przypomnijmy, że decyzja Rafała Dutkiewicza nie jest pierwszą w ostatnim czasie próbą odwołania zgromadzenia publicznego w naszym kraju. W październiku z podobnych przepisów skorzystał prezydent Lublina, który zakazał w tym mieście „Parady Równości”. Decyzja ta została wówczas uchylona dopiero przez sąd drugiej instancji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze