zamknij

Kultura

Rafał Ziemkiewicz: Tokarczuk jest beneficjentką „dobrej zmiany” [WYWIAD]

2019-10-11, Autor: Michał Hernes

– Olga Tokarczuk jest na swój sposób jest beneficjentką "dobrej zmiany", bo mobilizacja przez tutejszą lewicę europejskich i światowych salonów "w obronie demokracji w Polsce" miała znaczący udział w decyzji, żeby wyróżnić teraz kogoś z Polski właśnie, a nie z Afryki na przykład – mówi nam dziennikarz, publicysta, pisarz i komentator polityczny Rafał Ziemkiewicz.

Michał Hernes: „Byłem dawno temu jednym z pierwszych recenzentów, który dostrzegł Olgę Tokarczuk i wróżył jej wielką przyszłość, więc gratulując laureatce, gratuluję trochę sobie – napisał pan na Twitterze. Kiedy to było, co pan recenzował i co pan wtedy dostrzegł w jej  twórczości?
Rafał Ziemkiewicz: Recenzowałem dla "Fantastyki", wpadła mi w ręce powieść "E.E.", druga w dorobku autorki (btw, akurat bardzo wrocławska). Co prawda nie jest to czysta fantastyka, w sensie gatunkowym, ale czuło się świetną  wyobraźnię, wrażliwość, trochę magiczne postrzeganie świata i bardzo dobre wyczucie psychologiczne. Po tej recenzji zadzwoniła do mnie z  podziękowaniem redaktorka z PIW, która zdaje się promowała debiutantkę,  ale nie pamiętam, czy to ona nas skontaktowała, czy stało się to za  sprawą "Magazynu Literackiego", gdzie też wtedy pisywałem. Tokarczuk okazała się osobą bardzo oczytaną w fantastyce i w ogóle ciekawą, pamiętam, że organizowałem jakieś spotkanie i robiłem z nią wywiad dla  naszego środowiskowego pisma "Fantom". Kontakty wygasły gdzieś pomiędzy "Prawiekiem" i "Domem dziennym, domem nocnym", głównie dlatego, że z końcem lat 90-tych praktycznie przestałem się zajmować literaturą.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Tak prezydent Wrocławia zareagował na wieść o Noblu dla Tokarczuk [WIDEO]

Jak wielką przyszłość jej pan wróżył czy było w niej miejsce na Nobla?
O Noblu nie pomyślałem. Był czas, że nie mogła doczekać się nawet Nike, bo zawsze byli starsi i bardziej zasłużeni, ale widać było, że sobie poradzi i że ze swoim warsztatem i wrażliwością, no, last but not least, uprawiając taki dość, powiedziałbym, nieswoisty narodowo typ prozy, jaki  uprawia, ma szansę na sukces także poza Polską.

Jaki jest pański stosunek do osoby i twórczości Tokarczuk i do kontrowersji wokół niej?
Jest naprawdę świetną pisarką. Gdy wypowiada się o polityce, historii albo tzw. kwestiach społecznych powtarza dość bezkrytycznie królujące w środowiskach lewicowych stereotypy, często krzywdzące Polskę i Polaków. Ale wybitni artyści często tak mają, to nasza porozbiorowa specyfika, że  oczekujemy po kimś, kto dobrze umie składać słowa i zmyślać ciekawe historie, że będzie mędrcem, przewodnikiem, drogowskazem moralnych cnót i mężem stanu w jednym.

ZOBACZ TEŻ: Czy Nobel dla Tokarczuk jest zasłużony? Pytamy eksperta

Czy pańskim zdaniem Tokarczuk zasłużyła na tego Nobla, czy powinna go dostać Margaret Atwood albo np. Zagajewski?
Nie mam pojęcia, jak się "zasługuje na Nobla". Literatura to nie sport, gdzie widać, kto biegnie szybciej albo podnosi większy ciężar; zresztą w sporcie też jest wiele dyscyplin, w których o medalach decydują  subiektywne oceny sędziów. Myślę, że zawsze jest kilkunastu albo kilkudziesięciu pisarzy, którzy tworzą dzieła na tyle ważkie i udane, że "zasługują na Nobla". Dalsza selekcja to już kwestia polityki, parytetów, wyważania rozmaitych wpływów i zwykłego szczęścia. Chyba zgodzimy się, że Borges to pisarz o poziom lepszy niż Morrison czy Saramago, nie mówiąc o Jelinek albo Fo, a Nobla mu odmówiono, bo nie chciał włączać sie do akcji przeciwko generałowi Pinochetowi. To taki światek - Jerzy Giedroyc opisywał gdzieś, jak załatwiali Nobla dla Gombrowicza (był blisko, zmarł ponoć o kilka miesięcy za wcześnie), a potem Miłosza, kto ciekaw, polecam.

Tokarczuk oczywiście jest na swój sposób jest beneficjentką "dobrej zmiany", bo mobilizacja przez tutejszą lewicę europejskich i światowych salonów "w obronie demokracji w Polsce" miała znaczący udział w decyzji, żeby wyróżnić teraz kogoś z Polski właśnie, a nie z Afryki na przykład.

Pan Zagajewski bardzo się starał być tym kimś, moim zdaniem za bardzo, pisząc nazbyt propagandowe wierszydła o rozstrzeliwaniu przez Pis poetów -  choć pewnie nie to mu zaszkodziło, tylko fakt, że nie jest kobietą,  bo wiadomo, jaki jest dziś "trynd"...  Ale moim zdaniem dobrze się stało, bo pisarstwo Tokarczuk jest po prostu ciekawsze.

ZOBACZ TEŻ: "Feministka z dredami staje się symbolem" [WYWIAD]

„Reakcja wszystkich rozpoznawalnych  ludzi szeroko pojętej prawicy - radość, że uhonorowano Polkę, gratulacje. Reakcja lewoliberalnych: obsesyjne wyszukiwanie kto z wrogów kiedykolwiek skrytykował „ich” noblistkę i kreowanie jej na męczennicę walki z PiS. Gugiel i wszystko jasne – napisał pan na Twitterze.
Wie pan, "pisowcy", potocznie mówiąc (czyli niekoniecznie zwolennicy tej partii, ale ludzie odrzucający lewicowo-liberalne "autorytety"  wykreowane prze środowisko okrągłostołowe), to generalnie ludzie bardziej otwarci od kurczącej się sekty wyznawców "kon-sty-tuc-ji". To widać choćby w badaniach oglądalności TV, statystyczny "pisowiec" ogląda dwie, trzy stacje newsowe, żeby sobie móc wyrobić pogląd, a statystyczny "antypisowiec" - tylko "swoich". Na podobnej zasadzie, jak się teraz okazało, ludzie o wrażliwości konserwatywnej nie mają problemu, żeby czytać i cenić także pisarkę, której wypowiedzi na tematy pozaliterackie niejednokrotnie ich obrażały albo szargały wyznawane przez nich świętości. A "inteligent" od Michnika, żyjący w urojeniu wyższościowym "oświeconej elity", po prostu "nie weźmie do ręki" wierszy Rymkiewicza, książek Andrzeja Nowaka czy powieści nagrodzonej Mackiewiczem, bo "to obciach", "wstyd" etc. - jeszcze by go znajomi z uczelni albo korpo uznali za "pisiora"! Dlatego zresztą środowiska lewicowo-liberalne tak  się zdegenerowały intelektualnie.

ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Holland dla tuWroclaw.com: Nobel dla Tokarczuk jest absolutnie zasłużony

Jak pan myśli, skąd te podziały i opinie?
Podział postkolonialny, dość typowy, acz z nalotem polskiej specyfiki. Wiele razy o tym pisałem, zapraszam do lektury choćby "Michnikowszczyzny" albo "Polactwa".

Czy recenzując ostatnio jakieś utwory literackie, wróżył pan ich autorowi/autorom podobne sukcesy?
Zajmowałem się przed laty krytyką trochę z przypadku, głównie w wąskiej, acz pełnej niespodzianek dziedzinie, jaką jest fantastyka. Zrobiłem pierwszy wywiad z Sapkowskim, więc mogę powiedzieć, że to drugi autor, na którym poznałem się jako jeden z pierwszych. Ale generalnie marzyłem raczej o tym, żeby samemu zdobywać laury niż sędziować, a odkąd czytelnicy jednoznacznie wskazali, że chcą, abym zajmował się raczej publicystyką, niż prozą, nie mam już czasu, ani, przyznam, serca, śledzić rynku literackiego zbyt uważnie.

Czy Olga Tokarczuk powinna otrzymać literackiego Nobla?




Oddanych głosów: 2296

Oceń publikację: + 1 + 225 - 1 - 18

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Bartek Widawski 2019-10-13 08:49:05

    Pan Ziemkiewicz powinien wreszcie pójść na detoks i przestać pić. Toż to są wyburzenia pospolitego, choć umiejącego władać słowem, pijaka.

    12 36

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Śląsk wygra z Legią?




Oddanych głosów: 113