zamknij

Sport

Szansa na opuszczenie strefy spadkowej. Śląsk podejmuje Wisłę Płock [ZAPOWIEDŹ]

2019-05-10, Autor: Łukasz Maślanka

Ten mecz może zapisać się dużymi literami w historii Śląska Wrocław. Zespół trenera Vitezslava Lavicki podejmie Wisłę Płock na Stadionie Wrocław. Tylko zwycięstwo przedłuży szanse wrocławian na utrzymanie się w Ekstraklasie, a porażka może - tradycyjnie już - przypieczętować ich los.

Mecz z “Nafciarzami” z Płocka będzie przedostatnim domowym spotkaniem Śląska w tym sezonie i jednocześnie trzecim od końca w rozgrywkach. Na stole leży więc 9 pkt. do zdobycia, a Śląsk potrzebuje kompletu, aby zachować miejsce w lidze.

Reklama

Wg wyliczeń portalu branżowego 90minut.pl, obecnie szanse wrocławian na spadek z Ekstraklasy szacowane są na 40 proc. To najgorszy wynik spośród drużyn, które nadal nie zapewniły sobie utrzymania, czyli Miedzi Legnica, Arki Gdynia, Wisły Płock i Górnika Zabrze. Ten sam portal wskazuje, że dolna granica dorobku punktowego dla Śląska, która wystarczy do utrzymania, to 43 pkt. Biorąc pod uwagę, że wrocławianie obecnie mają 35 pkt., to w praktyce nie mają wyboru: nawet dwa zwycięstwa i remis do końca sezonu ich nie urządzają. Najbezpieczniejszy scenariusz to wygrana w każdym z 3 meczów.  

W meczu z Zagłębiem Sosnowiec, piłkarze Śląska dali swoim kibicom - a przede wszystkim sobie samym - nieco nadziei, że uda się uratować Ekstraklasę dla Wrocławia. Wygrali bowiem 4:2 i zasygnalizowali zwyżkę formy. Oczywiście, otwarte pozostaje pytanie, na ile dobrym wyznacznikiem formy drużyny jest zwycięstwo z najsłabszym zespołem w lidze. W coś jednak trzeba wierzyć, a w Śląsku Wrocław w ostatnich tygodniach dobrych emocji i nadziei było jak na lekarstwo. Wygrana w Sosnowcu może dać zespołowi nieco tlenu, bo ich walka nadal trwa i nie będzie lekko. Śląsk nadal jest na miejscu nr 15, czyli spadkowym, a do bezpiecznej pozycji w tabeli i zajmującej ją obecnie Arki Gdynia traci tylko punkt. Z kolei Wisła Płock jest na 13. miejscu, z dorobkiem 37 pkt.

Widać więc, że zwycięstwo Śląska i korzystne wyniki w innych meczach mogą sporo namieszać w dole tabeli. W tej samej kolejce spotkań, Arka Gdynia podejmie Zagłębie Sosnowiec, które jest już zdegradowane i gra głównie dlatego, że musi. Zespół z Trójmiasta dopisze więc raczej kolejne 3 pkt. do swojego dorobku. Śląskowi pozostaje więc wygrać z Wisłą Płock, dołożyć sobie kolejne 3 “oczka” i zepchnąć zespół z Płocka do strefy spadkowej.

Ale łatwo na pewno nie będzie. W rundzie spadkowej, Wisła Płock w 4 meczach wygrała 2 mecze i jeden zremisowała. “Nafciarze” jeszcze kilka tygodni byli w głębokim dołku, grali fatalnie i wyglądali jak pewniak do spadku. Na początku kwietnia br. zespół przejął jednak trener Leszek Ojrzyński, znany z tego, że umie zbudować mentalnie drużynę, którą prowadzi. W Płocku tylko to potwierdza, bo za jego rządów Wisła się podniosła. Zespół zaczął walczyć, zdobywa potrzebne punkty i potrafi pokazać charakter.

- Graliśmy z Wisłą Płock niedawno, więc oba zespoły świetnie się znają. W ostatnim czasie ta drużyna naprawdę dobrze sobie radzi. Wisła ma dobrych piłkarzy w środku pola, z liderem Dominikiem Furmanem, szybkich skrzydłowych. Pamiętamy nasz mecz z Płocka. Znamy tę drużynę i chcemy, by tym razem to Śląsk był lepszy - ocenia Vitezslav Lavicka, trener Śląska Wrocław.

Tak na dobrą sprawę, zespół z Płocka mógłby grać ze znacznie większym komfortem, gdyby w poprzedniej kolejce wygrał z Arką Gdynia. Stracił jednak zwycięstwo w ostatniej minucie tamtego meczu, dlatego we Wrocławiu będzie musiał bić się twardo o zwycięstwo. Bo na Stadionie Wrocław remis nie urządzi ani Śląska, ani Wisły. A wygrana może pozwolić Śląskowi wyrwać się ze strefy spadkowej, z kolei zespół z Płocka - jeśli wygra - będzie praktycznie pewny utrzymania w lidze.

W tym sezonie statystyka przemawia za Wisłą Płock. W bieżących rozgrywkach Śląsk mierzył się z tą drużyną dwukrotnie i dwa razy przegrał. W Płocku było 2:0 dla gospodarzy, a we Wrocławiu Śląsk się skompromitował, przegrywając 0:3. W tym meczu miał przewagę jednego zawodnika przez ponad godzinę, a Wisła wszystkie trzy gole strzeliła grając w osłabieniu. Ponadto, w ostatnich 5 meczach z rzędu tych drużyn Śląsk nie potrafił pokonać “Nafciarzy”. To jednak tylko statystyka, a na boisku liczby biegają tylko jako numery na koszulkach zawodników. Liczy się tylko bieżący mecz, reszta to archiwalia.

Pewną nadzieją dla Śląska może być fakt, że w Wiśle nie zagra zawieszony za nadmiar żółtych kartek Grzegorz Kuświk. To solidny rezerwowy “Nafciarzy”, zawodnik doświadczony, wiosną zdobył 3 gole. Nie zagra także Bartłomiej Sielewski oraz zawieszony dyscyplinarnie Cezary Stefańczyk, a pod znakiem zapytania jest występ Thomasa Dahne. Ale mimo tych absencji, trener Ojrzyński we Wrocławiu będzie miał kim straszyć Śląsk. To np. solidny w ofensywie Ricardinho, aktywny na boku pomocy Georgi Merabaszwili, będący w dobrej formie pomocnik Dominik Furman lub też Oskar Zawada, który ostatnio się rozstrzelał i zdobył 5 goli w 5 meczach. W ekipie z Płocka gorzej zaś z obroną, która pozwoliła sobie wbić 56 goli, co jest jednym z najgorszych wyników w Ekstraklasie.

W rozmontowaniu tego nieszczelnego bloku defensywnego sporo pola do popisu będą mieli pomocnicy oraz skrzydłowi Śląska, zwłaszcza będący ostatnio “w gazie” Mateusz Cholewiak. Pociechą dla wrocławian na ten mecz będzie też coraz lepszy stan zdrowia wracającego po kontuzji Mateusza Radeckiego, a także Djordje Cotry. Do dyspozycji trenera będzie Jakub Łabojko, w Sosnowcu nieobecny z powodu kary za nadmiar żółych kartek. Możliwe, że wykuruje się również Mateusz HołowniaLumambo Musonda. W Śląsku obowiązuje obecnie hasło “Wszystkie ręce na pokład”, więc dla trenera Vitezslava Lavicki każdy podstawowy piłkarz w dobrym zdrowiu znaczy nawet więcej niż zwykle.

- Półfinały Ligi Mistrzów to był jasny dowód, że nigdy nie można się poddawać - tak jak głosił napis na koszulce Mohameda Salaha, w której dopingował swoich kolegów z Liverpoolu. Te mecze były kwintesencją futbolu, pokazały, że nigdy nic nie wiadomo. Nasi zawodnicy oglądali te spotkania i możemy wziąć coś z nich dla siebie - kończy optymistycznie trener Vitezslav Lavicka.

35. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Wisła Płock, sobota (11 maja br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Lubisz Jarmark Bożonarodzeniowy na wrocławskim Rynku?





Oddanych głosów: 89